poniedziałek, 14 października 2013

Moja kolekcja - rozświetlacze

Jak wspominałam w dzisiejszym poście przedstawię kolekcję moich rozświetlaczy, którą, podobnie jak róże uważam na razie za zamkniętą. Oczywiście wszystkie wkrótce również zrecenzuję, także dzisiaj tylko ogólna prezentacja:
Od góry od lewej:
Guerlain Meteorites Perles Du Paradis
Guerlain Meteorites 01 Teint Rose
Inglot AMC Multicolor System Highlighting Powder FEB 86
UD Naked Illuminated Shimmering Powder
Smashbox Masquerade Baked Fusion Soft Light Palette
MAC Mineralize Skinfinish Soft&Gentle
I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje rozświetlacze:)

16 komentarzy:

  1. Kochana wspaniała kolekcja, sama nie wiem, który rozświetlacz najpiękniejszy!
    A który się twoim zdaniem najlepiej sprawdza? Zadowolona jesteś z Inglota? Bo bardzo mnie ten Inglot kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona ze wszystkich 6:) Kuleczki dają delikatniejszy, bardziej subtelny efekt, Inglot, Smashbox i MAC dają bardziej perłę i efekt tafli (chociaż Smashbox i MAC bardziej są widoczne niż Inglot), natomiast UD to są iskrzące drobinki, taki trochę efekt zbitej na drobno bombki choinkowej, ale po roztarciu jest super, wiem jednak, że nie każdy lubi coś takiego. Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, który lubię najbardziej, chyba to zależy od mojego nastroju i właśnie tego, co chcę rozświetlaczem osiągnąć na twarzy:)

      Usuń
  2. Mam Smashboxa i uwielbiam go:) Gdybyś chciała jednak wzbogacić kiedyś swoją kolekcję to polecam Mary Loumanizer od The Balm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go bardzo lubię:) O Lou Manizerze myślałam już kiedyś, ale na razie tyle mi wystarczy:) Chyba, że nagle poczuję przypływ chęci na kolejne rozświetlacze, hihi

      Usuń
  3. Mam kuleczki i kiedys mialam tez tego Inglota. Bardzo jestem ciekawa tych pozostalych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę o nich wszystkich wkrótce:)

      Usuń
    2. Super :-D :-D ja bardzo lubie rozswietlacze i kilka mi sie gdzies tam wala po katach :-)

      Usuń
    3. Powinnaś je koniecznie pokazać :) Ja kiedyś w ogóle nie wiedziałam, co to jest rozświetlacz i do czego służy, ale kiedy trochę zgłębiłam tajniki makijażu, to rozświetlacz jest jednym z kosmetyków, który na mym pyszczku znajdować się codziennie musi:)

      Usuń
  4. Meteoryty raczej zaliczam do pudrów, ciekawa jestem Twojej opinii o MACu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meteoryty też czasem stosuję jako puder, ale tylko wtedy, kiedy chcę uzyskać efekt "dewy skin", wtedy się sprawdzają, a jak nie chcę takiego efektu, to stosuję inny zmatowiacz, np. Ben Nye i kuleczki jako rozświetlacz:) O MACzku napiszę, ale mogę zdradzić, że bardzo go lubię:)

      Usuń
  5. Cuda!:) ja jestem również zakochana w the balm lou manizer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą, która go chwali, chyba będę mu się musiała jednak bliżej przyjrzeć:)

      Usuń
  6. Miałam 2 puszki meteorytów, ale obie poszły w świat :)

    U Ciebie spodobał mi się NAKED :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie o Naked niedługo:) Co do Meteorytków to nie wiem, od czego to zależy, ale niektórzy widzą ten efekt na skórze, a niektórzy nie, ja akurat jestem szczęśliwcem,który należy do tej pierwszej grupy i jestem z nich bardzo zadowolona.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...