poniedziałek, 20 lipca 2015

MAC Lightful C Marine - Bright Formula Cleanser

W dzisiejszym poście dalej jesteśmy w temacie MACa, a wpis będzie dotyczył produktu do mycia twarzy, który testuję już dwa miesiące, więc najwyższy czas na recenzję.
Lightful C to odnowiona wersja starszej pianki do mycia twarzy Lightful, która została wycofana. Ta wersja zawiera witaminę C, która ma nam rozświetlić skórę. Została również wzbogacona formułą Marine - Bright i Super Duo Charged Water, aby zintensyfikować korzyści dla naszej skóry. Aktywnie oczyszcza, przywraca równowagę, odświeża, nawilża i rozjaśnia skórę bez efektu odwodnienia. Tyle od producenta.

Opakowanie to bardzo wygodna, 100 mililitrowa dość miękka tubka, która ozdobiona została hologramowymi paskami. Dla moich oczu to bardzo miły widok. Niby jest prosto, ale jakże efektownie.
Zamknięcie na "klik" jest bardzo wygodnym rozwiązaniem, a otwór, przez który wydostaje się produkt jest na tyle duży, że bez problemu można dozować pożądaną ilość.
Konsystencja Lightful C jest kremowa i dość gęsta, jednak nie aż tak gęsta, jak w przypadku np. pianki z Estee Lauder, czy z Lancome. Podobnie jak w przypadku kremu Strobe zawiera też trochę perlistości w sobie, ale mam wrażenie, że wszystkie pianki do mycia, z jakimi miałam do czynienia takie właśnie są. Zapach też jest, aczkolwiek bardzo delikatny, nienachalny.

Przechodząc do samego używania to stwierdzam, że jest to jeden z lepszych produktów, z jakimi miałam do czynienia. Wiadomo, ktoś powie: "pianka jak pianka". Owszem, ale tutaj konsystencja jest delikatna i mam wrażenie, że używa się ją wygodniej, niż wspomnianych powyżej EL i Lancome, bo po rozsmarowaniu na twarzy i dodaniu trochę wody zmienia się dość szybko w bardziej płynną konsystencję i zdecydowanie szybciej można ją zmyć wodą, niż tamte. Owszem, ta gęstość ma też to do siebie, że jednak Lancome i Estee będą trochę wydajniejsze, jednak tutaj również potrzeba niewielkiej ilości do umycia całej buzi. Ilość ze zdjęcia to już zdecydowanie za dużo. Do używania z Clarisonicem, czy z jakąkolwiek szczoteczką soniczną również super się nadaje.
Po umyciu skóra jest oczyszczona, miękka, taka jakby jedwabista. Zero uczucia przesuszenia, czy innych nieprzyjemności. Nie jest to wrażenie takie, że skóra aż piszczy, ale ma się to uczucie czystości. Mam wrażenie też, że skóra jest trochę bardziej rozświetlona i przebarwienia są mniejsze, jednak tutaj nie będę się sugerować wyłącznie tym produktem, bo używam akurat serum z retinolem, ale na pewno dodatkowo używanie pianki z witaminą C pomaga.
Skład:
Przy używaniu dwa razy dziennie po dwóch miesiącach widzę, że niedługo trzeba będzie powtórzyć zakup, ale na pewno starczy mi jeszcze na jakiś czas, więc jestem zadowolona z wydajności.
Ogólnie bardzo polecam wypróbować, ja na pewno do niej wrócę (tym bardziej, że puste opakowanie idzie na Back2Mac, a produkt jest naprawdę dobry).
Jaki jest Wasz ulubiony produkt do mycia twarzy?
Moja ocena: 9/10

34 komentarze:

  1. Ciekawy kosmetyk :) Jaka jest jego cena? Bo pewnie cenowo juz nie jest taki ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ile sobie w PL za niego życzą, tutaj zapłaciłam 21 funtów :)

      Usuń
  2. bardzo podobają mi się te opakowania :) a jak i zawartość zacna, to chyba w końcu czas przyjrzeć się MACowej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że ona właśnie dla młodszej skóry się najlepiej sprawdzi, chyba dla pań np. po 50 bym nie poleciła, bo jednak brak tych wszystkich antyzmarszczkowych, czy też ujędrniających składników :) Ja od siebie bardzo polecam :)

      Usuń
    2. muszę obadać co mają w mini opakowaniach na początek :)

      Usuń
    3. Chyba za dużo nie mają niestety... Tego myjaka na pewno nie mają. Jest chyba Fix +, pigmenty, mini błyszczyki, Strobe i coś jeszcze.

      Usuń
  3. Bardzo fajnie prezentuje się ta pianka! Będę ją miała na uwadze, gdy kiedyś wykończę moje zapasy :-) Jeśli chodzi o czyścidełka do twarzy, to nie jestem specjalnie wierna, lubię sobie zmieniać. Najbardziej lubię chyba jednak piankę Pharmaceris A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasy powiadasz? :) U mnie zapasy już się kończą, pielęgnacji mało w tym roku kupowałam, więc w sumie poza resztką tej pianki mam jeszcze jakąś miniaturę 30 ml czegoś i to tyle :)
      Pianki z Pharmaceris niestety nie miałam, ale głównie przez słabą dla mnie dostępność... Mówisz, że fajna jest? :)

      Usuń
  4. No to mnie zaciekawiłaś, wpisuję ją na chciejlistę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to, wiadomo, mydło Aleppo i skóra nie piszczy po umyciu, ale naprawdę mogę z czystym sumieniem polecić tą piankę :)

      Usuń
  5. u Ciebie wciaz MACzek na tapecie :D :D Wiesz co, ja akurat do mycia twarzy najbardziej lubie zele, pianki jakos mniej mnie rajcuja :D Acz ta ma ladniutkie opakowano ...Dla mnie jakbym sobie go kupila, to najwiekszy plus ze taki produkt sie dosyc szybko zuzywa (w porownaniu do kolorowki) i bd miala kolejne puste opakowanie do Back2MAC = nowa pomada :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż MACzek, jakżeby inaczej? Ciekawe, kiedy mi ta mania przejdzie? :) Ja żele też do mycia bardzo lubię, w sumie chyba wszystko lubię, byle nie było zbyt rzadkie, no i musi się dać też z Clarisonicem używać, czyli np. jak mam mydło Aleppo, to z Clarisonicem się nie da za bardzo, aczkolwiek kupiłabym je znowu i na pewno to zrobię, tylko muszę na Amazonie zamówić :)
      Dokładnie, takie produkty szybko się zużywają, ale w sumie cała pielęgnacja dość szybko się zużywa, no i mamy opakowanie do B2M na pomadeczkę :D Chociaż powiem Ci, że te produkty MAC i tak są tak wydajne, że naprawdę ciężko uzbierać na tą pomadkę :)

      Usuń
  6. tylko płyn micelarny. wszystkie żele i produkty do mycia twarzy mnie podrażniają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Kurde, ja sobie nie wyobrażam nie umyć twarzy wodą, tylko demakijaż robię micelem (na razie), ale muszę i tak umyć wodą. To lipa nie móc umyć buzi wodą...

      Usuń
  7. Juz czas zakrecic sie wokol pielegnacji tej marki, jeszcze nic nie wyprobowalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie są to jakieś powalające na kolana produkty, ale naprawdę przyzwoite i wydajne, wiec warto wypróbować :)

      Usuń
  8. Ogromnie mnie zaciekawiłaś tą pianką. Jej konsystencja kojarzy mi się z odrobinę rzadszą wersją pianki Ibuki z Shiseido! Cały czas poszukuję odpowiednich kosmetyków do stosowania w parze z Clarisonicem, więc na pewno ją wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej konsystencja jest trochę bardziej delikatna niż Ibuki (miałam też Ibuki, to mam porównanie), Ibuki jest bardziej gęsta, a tutaj mamy już prawie taką śmietankę. Właśnie też ta z Shiseido ciężej się zmywała z buzi, tutaj raz - dwa i pozamiatane:) Z Clarisonicem też działa bez zarzutu :)

      Usuń
    2. Ja do demakijażu zazwyczaj używam biodermę ale typowo do mycia piankę Pharmaceris do cery wrażliwej jest dobra bardzo delikatna. Maca pielęgnacji w ogóle nie miałam

      Usuń
    3. Ja raczej wolę dwufazy, albo takie olejki do demakijażu, bo Bioderma trochę słaba jak za taką cenę, za dużo trzeba się namachać :) A Pharmacerisa nie miałam wcale:)

      Usuń
  9. Przyznaję, że pierwszy raz widzę :) a jeśli nie przesusza to jest już ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesusza, może też nie ma super uczucia nawilżenia po myciu (ale przecież pianka do mycia tego nie będzie dawać), jednak nie zauwazyłam, żebym miała jakieś suche skórki, czy suche placki na buzi przez używanie jej :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to jest bardzo fajny produkt :)

      Usuń
  11. Super, że do szczoty pasuje! Jak zużyję co nieco z zapasów (obecnie wykańczam żel z Clinique) zakręcę się wokół MACzka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, te zapasy :) Ja mam tego MACzka już tylko na może dwa użycia, a potem mam miniaturkę jakąś 30 ml, a potem nic, chyba znowu tego MACa kupię, bo zawsze opakowanie na B2M :)

      Usuń
    2. A ja mam dwa zmywaki z Estee, mydło w płynie z Clinique i nie wiem co jeszcze.. zaczynam się gubić czasami w tych zapasach :D

      Usuń
    3. Ja Estee bardzo lubiłam, tylko tam jest kilka wersji i nie pamiętam, którą miałam :D Ale wiadomo, lepiej MACa kupić, bo TO MAC :D
      U mnie zapas już jest żaden, ale to dobrze, bo niedługo przeprowadzka :)

      Usuń
  12. jej brzmi naprawde super :) pomalutku tworze swoja liste tego co chcialabym wyprobowac :) to mnie zainteresowalo:) obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) A ta pianka jest naprawdę fajna, o ile się lubi takie produkty, wiadomo, bo nie wszyscy lubią taką formę :)

      Usuń