Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sephora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sephora. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2020

Kosmetyki, które planuję zużyć w najbliższym czasie

Niedawno popełniłam wpis na temat zużywania kolorówki, której mam za dużo (klik). Na razie idzie mi dość dobrze, staram się skupiać tylko na max 1-2 produktach z jednej kategorii i robiąc tak faktycznie po krótkim czasie widzę progres w zużywaniu. Tak zwany przesiew kosmetyków już dawno był, więc to, czego nie lubiłam dawno opuściło mój dom i mogę się skupiać tylko i wyłącznie na tym, czego używanie faktycznie sprawia mi przyjemność.
W dzisiejszym wpisie pokażę Wam więc, co wybrałam do zużycia w najbliższym czasie. Na tych produktach się skupię najmocniej, także pewnie za 2-3 miesiące (a może dłużej, zależy od okoliczności) pojawią się w moim denku, a na ich miejsce wskoczą nowe kosmetyki.

niedziela, 26 marca 2017

Sephora Rozświetlający Podkład Nawilżający

Podkład, o którym dzisiaj Wam napiszę długo za mną 'chodził', jednak z racji braku dostępu do Sephory musiałam poczekać, aż będzie dla mnie możliwe jego kupienie. Czy czekanie się opłacało i czy w mojej ocenie faktycznie warto sobie nim zawracać głowę? O tym poczytacie niżej.

środa, 3 sierpnia 2016

Nowości lipcowe

Miałam nadzieję, że w lipcu uda mi się nic nie kupić. Nie, żebym jakoś to specjalnie zakładała, ale moja kosmetyczka (a raczej toaletka, bo kosmetyczek bym chyba z 20 musiała mieć) pęka w szwach, więc generalnie nic nowego nie potrzebowałam prócz kilku rzeczy, które planowałam od dawna. Oczywiście wyszło jak zwykle i nakupowałam więcej, niż przewidywałam, ale nie ma tego złego, bo przecież wszystko się przyda. Tym optymistycznym akcentem zapraszam na przegląd zakupowy lipca.

niedziela, 5 czerwca 2016

Majowe nowości

Dzisiaj będzie post o tym, o czym ja najbardziej lubię czytać na blogach innych (oprócz denek i wpisów o pomadkach), czyli pokażę Wam, jakie nowe kosmetyki zasiliły moją kolekcję w maju. Przyznaję, że jakichś szaleńczych zakupów nie robiłam, ale byłam na urlopie w Polsce, a tym samym miałam okazję kupić trochę rzeczy, do których normalnie nie mam dostępu. Część kosmetyków dostałam z okazji urodzin (które co prawda były w kwietniu, ale to nic), a kilka z nich kupiłam ponownie tylko dlatego, że miałam je wcześniej i świetnie się sprawdziły. Jest też kilka rzeczy, których wcześniej nie znałam.

poniedziałek, 10 marca 2014

Zakupy, część druga

Wciąż jestem na urlopie i oczywiście przesadzam trochę z zakupami, ale chcę kupić wszystko, co było na mojej liście (a nawet trochę więcej), żeby potem, jak wrócę do UK nie płakać, że czegoś zapomniałam kupić, a bardzo mi na tym zależało. Przez ostatnie 3 dni trochę zaszalałam, efekty możecie podziwiać na poniższych zdjęciach (wybaczcie tło i jakość, ale nie mam tu "moich" domowych warunków i lampy, także zdjęcia też nie są takie, jak zawsze):

piątek, 7 marca 2014

Sephora - Płyn do usuwania wodoodpornego makijażu

Ja wiadomo ten, kto się maluje, musi też w jakiś sposób zmywać z twarzy te wszystkie produkty, które wcześniej zostały nałożone. Dla mnie demakijaż to pierwsza i nieodłączna część wieczornego rytuału, który przygotowuje moją twarz do nocnego odpoczynku. Oczywiście po demakijażu są kolejne etapy, ale dzisiaj zajmę się tym pierwszym, a raczej zajmę się produktem, który ostatnio stosuję do zmywania makijażu.

środa, 3 lipca 2013

Powracam z nowościami

Długo mnie nie było, ale tak jak obiecałam przychodzę do Was po urlopie w Polsce, czyli było szaleństwo zakupowe. Obkupiłam się za wszystkie czasy, aż mój bagaż dodatkowy nie mógł tego wszystkiego pomieścić:) A zatem bez dłuższej pisaniny przedstawiam Wam moje nabytki, z których jestem niezmiernie dumna:
Już od jakiegoś czasu chciałam zakupić tą książkę. W końcu się to udało. Przeczytałam i szczerze polecam!

środa, 8 maja 2013

Najlepsze i najgorsze podkłady vol.I

Dzisiaj będzie o podkładach, czyli o moich wieloletnich poszukiwaniach podkładu idealnego.
Zacznijmy od tego, że moja cera jest bardzo jasna. W MACowej mierze jaśniejsza niż NC15, według ichnej miary oceniłabym się na NC10-NC15 (wiem, że ten pierwszy nie istnieje, ale chciałam oddać stopień jasności). Moja cera jest mieszana ze skłonnością do przesuszania na policzkach, ponadto pojawiają się na niej co jakiś czas niedoskonałości i jest odwodniona (czasem bardziej, czasem mniej), dlatego od podkładu wymagam spełniania tych oto warunków:
- odpowiedni odcień
- nie ciemnienie
- dość dobre krycie (nie szpachla, ale też nie zupełny brak krycia)
- długie utrzymywanie się na twarzy
- żeby się nie ważył i nie tworzył placków, oraz nie podkreślał niedoskonałości
Czy to aż takie wielkie wymagania? Okazuje się, że tak...