Zanim powstał ten wpis długo się zastanawiałam, które kosmetyki powinny się tutaj znaleźć. Zeszły rok nie obfitował u mnie w jakieś wielkie nowości. Owszem, coś tam nowego przybyło, ale starałam się głównie kupować to, co już mam sprawdzone i na czym wiem, że mogę polegać. Pojawią się więc tutaj tylko najwięksi ulubieńcy, najlepsi z najlepszych, niekoniecznie jednak poznani w 2016 roku, gdyż część z nich była ze mną wcześniej. Zapraszam więc na przegląd kosmetyków, którymi zachwycałam się w ubiegłym roku. Na koniec też powiem o kilku kosmetycznych rozczarowaniach, ale zacznijmy od tej fajnej części.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 stycznia 2017
niedziela, 23 października 2016
Nowości września i października
W zeszłym miesiącu zapomniałam uwiecznić na zdjęciach moje całomiesięczne nabytki, także poprawiam się dzisiaj dodając do tego zakupy z Polski i inne, które poczyniłam na początku października. Nie sądzę, żebym do końca tego miesiąca jeszcze coś kupowała, chociaż kto wie, bo właściwie to potrzebuję nowy produkt do podkreślania brwi. Jednakże jeszcze nie wymyśliłam, co to ma być i czy ma to być coś nowego, czy coś, co już nam, także zatrzymajmy się na tym, co już do mnie trafiło. Uprzedzam, że jest tego sporo, bo korzystałam z okazji i obkupiłam się w Polsce, ale oczywiście z mojej ulubionej kategorii też niczego nie mogło zabraknąć, więc myślę, że od niej zaczniemy.
poniedziałek, 10 marca 2014
Zakupy, część druga
Wciąż jestem na urlopie i oczywiście przesadzam trochę z zakupami, ale chcę kupić wszystko, co było na mojej liście (a nawet trochę więcej), żeby potem, jak wrócę do UK nie płakać, że czegoś zapomniałam kupić, a bardzo mi na tym zależało. Przez ostatnie 3 dni trochę zaszalałam, efekty możecie podziwiać na poniższych zdjęciach (wybaczcie tło i jakość, ale nie mam tu "moich" domowych warunków i lampy, także zdjęcia też nie są takie, jak zawsze):
środa, 24 lipca 2013
Makijaż morski
Dzisiaj miałam ochotę na trochę niebieskości i turkusów, więc przybywam z makijażem w tych kolorkach (na marginesie bardzo pasujących do brązowych oczu, także zachęcam brązowookie dziewczyny do próbowania makijaży w tych odcieniach):
środa, 3 lipca 2013
Powracam z nowościami
Długo mnie nie było, ale tak jak obiecałam przychodzę do Was po urlopie w Polsce, czyli było szaleństwo zakupowe. Obkupiłam się za wszystkie czasy, aż mój bagaż dodatkowy nie mógł tego wszystkiego pomieścić:) A zatem bez dłuższej pisaniny przedstawiam Wam moje nabytki, z których jestem niezmiernie dumna:
Już od jakiegoś czasu chciałam zakupić tą książkę. W końcu się to udało. Przeczytałam i szczerze polecam!
Już od jakiegoś czasu chciałam zakupić tą książkę. W końcu się to udało. Przeczytałam i szczerze polecam!
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Moje cienie z Inglota
Każda z Was pewnie zna firmę Inglot i ma na temat ich produktów swoje zdanie. Ja dzisiaj chciałabym Wam pokazać moją kolekcję cieni z tejże firmy, dlaczego tylko cieni? Ano dlatego, że jakoś za innymi ich kosmetykami nie przepadam (no dobra, jest jeszcze rozświetlacz), ale dzisiaj padło na cienie. Moja historia z tą marką zaczęła się dawno temu, kiedy zaczęłam się interesować makijażem. Wtedy szczytem marzeń było posiadać paletkę z Inglota, teraz chyba każdy może sobie na nie pozwolić. Pamiętam też czasy, jak cienie Inglot można było kupić w zwyczajnych drogeriach, czy nawet u mnie w kiosku na osiedlu w Polsce. Jednak potem Inglot uzyskał renomę, marka stała się rozpoznawalna i potem można było kupić ich kosmetyki tylko w ich sklepach i na "wyspach". Swego czasu pracowałam też przez chwilę w Inglocie, więc mogłam się przekonać, jakie są te kosmetyki i w co najbardziej warto zainwestować.
środa, 8 maja 2013
Najlepsze i najgorsze podkłady vol.I
Dzisiaj będzie o podkładach, czyli o moich wieloletnich poszukiwaniach podkładu idealnego.
Zacznijmy od tego, że moja cera jest bardzo jasna. W MACowej mierze jaśniejsza niż NC15, według ichnej miary oceniłabym się na NC10-NC15 (wiem, że ten pierwszy nie istnieje, ale chciałam oddać stopień jasności). Moja cera jest mieszana ze skłonnością do przesuszania na policzkach, ponadto pojawiają się na niej co jakiś czas niedoskonałości i jest odwodniona (czasem bardziej, czasem mniej), dlatego od podkładu wymagam spełniania tych oto warunków:
- odpowiedni odcień
- nie ciemnienie
- dość dobre krycie (nie szpachla, ale też nie zupełny brak krycia)
- długie utrzymywanie się na twarzy
- żeby się nie ważył i nie tworzył placków, oraz nie podkreślał niedoskonałości
Czy to aż takie wielkie wymagania? Okazuje się, że tak...
Zacznijmy od tego, że moja cera jest bardzo jasna. W MACowej mierze jaśniejsza niż NC15, według ichnej miary oceniłabym się na NC10-NC15 (wiem, że ten pierwszy nie istnieje, ale chciałam oddać stopień jasności). Moja cera jest mieszana ze skłonnością do przesuszania na policzkach, ponadto pojawiają się na niej co jakiś czas niedoskonałości i jest odwodniona (czasem bardziej, czasem mniej), dlatego od podkładu wymagam spełniania tych oto warunków:
- odpowiedni odcień
- nie ciemnienie
- dość dobre krycie (nie szpachla, ale też nie zupełny brak krycia)
- długie utrzymywanie się na twarzy
- żeby się nie ważył i nie tworzył placków, oraz nie podkreślał niedoskonałości
Czy to aż takie wielkie wymagania? Okazuje się, że tak...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



