sobota, 11 lipca 2015

MAC Speed Dial

Dawno nie pisałam o żadnej pomadce, a przecież przybyło mi w ostatnich miesiącach kilka(naście), zatem zapraszam na recenzję kolejnego różowiaczka z MACowej kolekcji.
Speed Dial to dość popularny odcień. Posiada wykończenie Cremesheen, czyli kremowe i dobrze kryjące.
Kolor pochodzi z regularnej kolekcji, także powinien być dostępny w każdym salonie (chyba, że akurat jest wyprzedany). Według opisu na stronie MAC odcień ten to "błękitny róż" (wg angielskiej strony "light blue pink") i rzeczywiście taki jest. Nie zawiera żadnych drobinek.
Konsystencja jest miękka i łatwo rozprowadza się na ustach, chociaż trzeba uważać, gdyż z powodu tegi, że pomadka dobrze kryje możemy ją sobie również nałożyć poza kontur przez przypadek.
Jedna warstwa w zupełności wystarczy do pokrycia całej powierzchni ust i wtedy mnie osobiście wychodzi to:
Piękny dzienny kolorek o mokrym wykończeniu, który podkreśla mój naturalny kolor ust nadając im odrobinę zalotnej różowości. Trwałość 3 godzinna, potem kolor delikatnie zanika/ściera się równomiernie i czas na reaplikację. Nie wchodzi w zmarszczki, nie zbiera się nieestetycznie, jak mają w zwyczaju niektóre produkty naustne. Nie wysusza. Prawie zapomniałabym o charakterystycznym waniliowym zapachu, który umila nam aplikację i którym pachną wszystkie MACowe szminki - ja go uwielbiam.
Bardzo polecam ten kolor, jeśli szukacie czegoś na co dzień, nie tylko przez wzgląd na to, że mam MAComanię, ale przez to, że to są naprawdę świetne pomadki.
Co myślicie? Podoba Wam się ten kolor? Mnie bardzo! :)
Moja ocena: 9/10

57 komentarzy:

  1. Może mnie przekonasz do różu na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak zapewne wiesz ja bardzo lubię różowe pomadki :)

      Usuń
  3. Nie mój kolor, ale podoba mi się wykończenie, jakbyś użyła dodatkowo błyszczyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona zostawia takie wykończenie, wszak to nie mat :) A jakie kolory Ty preferujesz?

      Usuń
  4. Piękny kolor. Bardzo lubię takie róże :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a do tego to MAC, a przecież lubimy MACa:) Także testuj przy okazji i daj znać, jak u Ciebie wygląda ten kolorek :)

      Usuń
  5. MAC! ♥ Kocham "russian red" (swoją drogą, dałaś mi pomysł na kolejny post ;) ) klasyka w każdym calu :) Po wypłacie przyjdzie czas na kolejny kolor :D Warto, ja również polecam tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Russian Red jest na liście do kupienia, jakoś tak zawsze mnie ciągnęło do różowych pomadek, nie mam żadnej czerwonej, ale chcę ją mimo wszystko najpierw spróbować na ustach, zanim kupię:) Ale poza tym mam na liście jeszcze 23 pomadki MAC do przetestowania, zanim kupię :D

      Usuń
  6. Podoba mi sie :D (na pewno jestes tym zaskoczona :P) A Kochana, powiedz mi, jak ten kolorek porownuje sie do Lovelorn, bo wydaje mi sie b. podobny? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lovelorn jest sporo jaśniejsza i daje mniejsze krycie (Lustre), ale to już Ala na pewno wyłoży Ci szczegóły :-)

      Usuń
    2. Lovelorn faktycznie jest jaśniejsza, ale nie sporo jaśniejsza, trochę jaśniejsza ;) No i z tym kryciem Vine ma rację - Speed Dial to cremesheen, czyli dobrze kryje, pokrywa całe usta, z kolei Lovelorn można nałożyć dużo, a i tak będzie to delikatny kolor. Jeśli chodzi o nasycenie różu, to Speed Dial ma go minimalnie więcej. Powiem Ci, że te dwa kolory na ustach wyglądają inaczej i jeśli już musiałabym wybrać, to wybrałabym Lovelorn (ale to tylko dlatego, że Lustre to moje ulubione wykończenie). :)

      Usuń
    3. No wlasnie, co do tego krycia wiedzialam, ze Speed Dial przez to ze jest cremesheen bd bardziej kryl, ale jakos tak ten odcien mi bardzo przypomina Lovelorn, wiec dlatego sie zapytalam ;) No ja wole chyba lustrzaki z MAC tez, bo cremesheen mi ostatnio 'podpadl' wchodzeniem na zeby, co juz Ci kiedys pisalam ;)

      Usuń
    4. Pamiętam, że mi pisałaś o tym ;) Mi Cremesheen na zęby nie wchodzi, ale za to Amplified tak i dlatego chyba najmniej je lubię, chociaż w zasadzie wciąż jeszcze nie wiem, co sądzę o matach i o satynach :)
      Ten kolorek możesz sobie przy okazji obadać, jest podobny do Chatterbox, ale wiesz, że ja mam wiele podobnych róży :D Z kolei różni się od Lovelorn, ale wiadomo, to wciąż róż :D

      Usuń
  7. Kocham ten kolor <3 Ale to już przegadałyśmy ten fakt aż za bardzo ;D
    A jakbyś miała ocenić, w której pomadce lepiej wyglądasz - Speed Dial czy Chatterbox? Bo ja mam tę pierwszą, a drugiej nie, a wciąż się nad nią zastanawiam i waham się, czy jest sens kupować i mieć obie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, mi się wydaje, że one dają podobny kolor na moich ustach i podobny poziom krycia. W bullecie też niewiele się różnią, dlatego jeśli jakoś super nie potrzebujesz, to możesz się wstrzymać z zakupem, chyba, że masz wielkie chciejstwo, to rzecz jasna zawsze z pomadkowego zakupu Cię rozgrzeszę :D

      Usuń
    2. Eee, to dam sobie chyba spokój ;-) Chyba wolę zainwestować np. w Sunny Seoul, bo to jest teren kolorystyczny mniej eksplorowany przeze mnie (tzn. do czasu Flamingo wcale nie eksplorowany), więc zawsze to coś, czego nie dubluję ;-)

      Usuń
    3. Kusisz mnie tak tą Flamingo i Sunny Seoul :D Jak będę w MAC, to koniecznie je przetestuję, jestem ciekawa, czy na moich ustach one dadzą więcej koralu, czy więcej różu, mam cichą nadzieję,że tego drugiego :D
      Kochana, jeśli chodzi o dublowanie - ja chyba nie powinnam się wypowiadać, bo pamiętajmy, że moje szminki są wszystkie różowe, także na pewno mam coś, co sie dubluje :D

      Usuń
  8. już dłuższy czas zastanawiam się nad kupnem pomadek z MAC :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się nie ma co zastanawiać, trzeba kupować :D

      Usuń
  9. bardzo ładny kolor, ciekawe czy by mi pasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś sprawdzić :) Masz jakiś salon MAC w pobliżu?

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bardzo dzienny, chociaż Lovelorn kocham bardziej, bo jest lustre :D

      Usuń
  11. Kupiłam tę szminkę mamie w prezencie, ale jakoś nie przypadła jej do gustu, rzadko używa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu, albo może nie pasuje jej do makijażu/ do czegoś innego? Może po prostu to nie jej kolor, albo wykończenie nie to?

      Usuń
  12. uff, mam ją :) nie muszę się stresować, że taka ładna i jej nie mam :) u mnie jednak na ustach wychodzi troche inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu coś innego wyjdzie, bo ostateczny efekt zawsze zależy od naturalnej barwy ust:)

      Usuń
  13. Śliczny, choć dla mnie za różowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio za różowy? Wolisz takie bardziej nude kolorki? :)

      Usuń
  14. Myślę nad tym wykończeniem, kolorem też, chociaż dla mnie nr 1 są maty :) Ale jakiś pudrowy róż by się przydał :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a ja z matami nie miałam jeszcze przyjemności :) Ale nadrobię to :)
      Spróbuj sobie ten kolorek jak będziesz miała okazję, a nuż Ci się spodoba :)

      Usuń
  15. Świetny kolor i wykończenie. Przydałby mi się ten MACzek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, przydałoby Ci się więcej, wierz mi :) MACzek wciąga i to mocno :)

      Usuń
  16. Przyjemny różyk. Sama jednak źle czuje się w takich kolorach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest takim typowym dzienniakiem - różowiakiem, nie na te dni, kiedy chcemy być "in your face" :D

      Usuń
  17. Alusiowy kolor! Oj tak! twojowy! Ja sie w takich jakos ostatnio mniej lubuje, wole cos ostrego ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Kochana, że Ty lubisz mocniejsze :* U mnie ostatnio na tapecie wciąż ten Russian Red z MAC, ale dopiero za dwa tygodnie będę w MAC, dodatkowo mam do przetestowania 33 pomadki :DDDD (facepalm)

      Usuń
  18. Testowałam ją wczoraj ale mi specjalnie nie było w niej dobrze określiłabym 100 procent różu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100% różu to jest Pink Pearl Pop, ta jest jak dla mnie bardziej zgaszona i na co dzień, ale faktycznie - nie wszystkim wszystko musi pasować :)

      Usuń
  19. mam ich pomadek całe pudełko, a tej jeszcze nie, jak to możliwe? :P bardzo ładny, dziewczęcy odcień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zdecydowanie powinna się znaleźć w Twojej pudełkowej kolekcji :D

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie potrafię wskazać swojej ulubionej z MACa, wszystkie lubię tak samo :D

      Usuń
  21. Boska, przepiękna, cudowna i baaaardzo mojowa! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestuj ją koniecznie Kochana :D

      Usuń
    2. Będę mieć na uwadze! Może wymienię sobie w B2M! :D

      Usuń
    3. Haha, już pewnie masz tyle opakowań nazbierane, że hej :) Ja dopiero w tym roku zaczełam, więc na razie mam jedno:) I z taką wydajnością kosmetyków MAC to chyba będę długo zbierać :D

      Usuń
  22. Całkiem ładny, dzienny kolor, ja jeszcze nie kupiłam żadnej pomadki z tej firmy niestety.

    OdpowiedzUsuń