niedziela, 2 lutego 2014

Akcja "See if you like it before you buy it" na kosmetyki Clarins w Bootsie

Ten post jest dla dziewczyn, które mają w pobliżu siebie Bootsa i lubią kosmetyki Clarins. Do 9 lutego w Bootsie na owym stoisku obowiązuje akcja "See if you like it before you buy it", która polega na tym, że konsultantka przeprowadza z nami krótką rozmowę i daje nam próbki, jakie pasują do naszej cery/jakie chciałybyśmy wypróbować. Każdy dostaje 3 próbki (chociaż nie wiem, dlaczego, ja dostałam 4, ale nie będę narzekać z tego powodu). Żaden zakup do tego nie jest wymagany, to jest po prostu promocja produktów, także serdecznie zachęcam osoby, które mają możliwość do skorzystania, bo czemu nie? :)
Ja wybrałam oczywiście One Step Cleanser (który bardzo lubię) i pani dała mi 2 próbki Hydra Quencha.


42 komentarze:

  1. Słyszałam dobre opinie na temat tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie używałam kilku, ale też kilkanaście mam jeszcze w kolejce. Używałam jednak kiedyś miniatury tego One Step Cleansera i byłam zachwycona, ale do tej pory nie kupiłam pełnego wymiaru, bo mam w zapasie jeszcze kilka innych podobnych produktów.

      Usuń
  2. Też bym się wybrała na takie konsultacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są to wielkie konsultacje, po prostu babka spytała, jaką mam cerę, ile mam lat i czego aktualnie używam, takie tam proste pytania, nie jakieś szczegółowe badanie cery. O ten One Step sama ją poprosiłam:)

      Usuń
  3. Świetne są takie konsultacje. Szkoda, że ja nie mam w PL Boots'a :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca nazwałabym to konsultacjami, jak pisałam w komentarzu powyżej - to były zwyczajne pytania, nic szczegółowego, ale pewnie, jakbym miała więcej czasu i chęci to bym dostała jakieś bardziej szczegółowe:)

      Usuń
    2. Bardzo szkoda, że Bootsa nie ma w PL, bo czasem robią naprawdę fajne akcje. A Sephora i Douglas nic nie organizują w tym temacie?

      Usuń
    3. Hmm, chyba nie organizują, choć może przegapiam takie akcje? Zazdroszczę, bardzo lubię Clarins'a.

      Usuń
    4. Organizują, tylko trzeba się tym interesować żeby ni przeoczyć. Ostatnio brałam udział w konsultacjach w Douglasie właśnie z konsultantką marki Clarins i zgarnęłam 4 produkty w sensownych rozmiarach (po 10, 15 ml). Jakiś rok temu byłam też na konsultacjach w Sephorze, ale nie wybranej marki tylko takich ogólnych dla klientów ze złotą kartą i też dostałam kilka fajnych produktów z Shiseido :)

      Usuń
    5. Ale skąd się o tym dowiadujesz? Przysyłają Ci smsa, czy maila? Pytam o to, bo jednak moja Mama mieszka w Pl, więc jakby jakaś akcja była to chętnie bym ją wysłała, złowiłaby może coś dla siebie (i dla mnie przy okazji), hihi
      Tutaj zawsze na maila dostaję info o promocjach i akcjach, ale też dość często jestem w Debenhamsie i Bootsie (nawet jak tylko chcę oczy nacieszyć i kupić przysłowiowe waciki), więc widzę, że coś jest na danym stoisku:)

      Usuń
    6. Z Sephory, to zawsze dostaję pocztą zaproszenie. Nie wiem z czego to wynika, po prostu jak zakładałam kartę Sephory, to zaznaczyłam, ze mogą wysyłać mi materiały.
      A o imprezkach z Douglasa, to już tak kilka razy ustnie się od kogoś dowiedziałam :D

      Usuń
    7. Ja też jak zakładałam to zapisałam, że mają mi przysyłać (podałam adres Mamy), ale nic nie przychodzi:( Na szczęście ja smsa dostaję o obniżkach, to przesyłam go dalej Mamie, bo ona do zakupów używa mojej karty w Sepho:)

      Usuń
    8. Może to zależy od rodzaju karty, bo ja mam złotą... Kto wie...

      Usuń
    9. Być może, bo ja mam jednak tylko czarną:)

      Usuń
  4. Czuję zawistną zazdrość!!! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie bądź taka, sama nakupiłaś cuda z Chanelka, co bym Ci chętnie ukradła:)

      Usuń
  5. HydraQuench jest fajny, ja bardzo lubię :)ja nie mam w pobliżu a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie używałam, ale chętnie przetestuję, chociaż mam wrażenie, że moja skóra potrzebuje czegoś więcej, niż nawilżenia, ona potrzebuje czegoś na zmarchy:)))

      Usuń
  6. Na pewno pojde do bootsa skorzystac z tej promocji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak, dlaczego by nie skorzystać? :)

      Usuń
  7. fajna promocja na dorwanie kosmetyków do testów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, szczególnie, jak się nie jest zaznajomionym z firmą, albo po prostu chce się wypróbować coś nowego:)

      Usuń
  8. Bardzo fajna akcja, szkoda że nie mam Bootsa u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bootsie często robią różne akcje, przeważnie są to jakieś akcje związane z dawaniem dodatkowych punktów na kartę lojalnościową, ale czasem mają coś więcej. Swoją drogą chyba ze wszystkich tutaj dostępnych sklepów, w których mam kartę lojalnościową jednak najłatwiej punkty się zbiera właśnie w Bootsie, Debenhams jest na 2gim miejscu:)

      Usuń
  9. Widzialam to na instagramie kilka dni temu :-D i uwazam, ze to super sprawa, bo wiele osob boi sie kupowac kosmetyki bez przetestowania :-) jak zajade do domciu to moze tam wstapie, choc mam jeszcze kilogramy ich probek ;-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu miałabyś nie mieć więcej? :DDD Próbaski się zawsze przydadzą, tym bardziej, że Ty często podróżujesz:)

      Usuń
  10. Fajna sprawa:)
    Ja teraz mam do przetestowania dwa kremy Clarins - ta seria na pierwsze zmarszczki :P - na noc i na dzień. Kupiłam pełnowymiarowe, bo na lotnisku była świetna oferta.

    Na co dzień używam szminki tej firmy i lubię ją, to już moje drugie opakowanie a jak wiemy szminki są wydajne. Ma bardzo ładnie dobrany odcień, nie wysusza, całkiem dzielnie się trzyma i, jako bonus - ładnie pachnie :)

    Wiem też,że krem ujędrniający do ciała tej firmy jest rewelacyjny. Ach, chętnie go kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w zapasie kilka produktów tej firmy, które oczywiście jak w moim przypadku czekają w kolejce:)
      Szminki z tej firmy nigdy nie miałam, ale jak wiesz mam z kolorówki podkład Extra Comfort i on jest całkiem fajny i próbowałam też podkład Everlasting i też jest całkiem fajny (kiedyś pewnie kupię;p). Póki co mój Luby używa Beauty Flash Balm (który na mnie słabo działał) i Hydra Quencha i jest zadowolony:) Kremu ujędrniającego nie miałam, chyba czas na zakupy:) (żartuję, jeszcze nie teraz:DDDD).

      Usuń
    2. Tak,ja bardzo żałuję,że 103 to jednak nie mój odcień, bo Everlasting trzyma się rzeczywiście długo, raczej nie podrażnia/nie zapycha i ładnie wygląda na buzi.
      Niestety, ciemnieje i jest jednak dla mnie zbyt beżowy.

      Ale ogólnie mam przyjazne nastawienie do tej firmy, chętnie jeszcze potestuję, teraz chcę wypróbować wspomniany wcześniej krem ujędrniający :)

      Usuń
    3. Hmmm, ja po Everlastingu nie zauważyłam ciemnienia, aczkolwiek miałam tylko 3 saszetki, więc mało co mogłam z nich wywnioskować.
      Ja dostałam wczoraj na maila info, że w jednym z "moich" sklepów online jest promocja na kosmetyki Clarinsa, a w tym na One Step Cleanser, który chcę (jest za 14,95Ł, zamiast 19,50), ale sama ze sobą walczę, bo przecież miałam NIC nie kupować:)

      Usuń
  11. Dzięki, fajnie wiedzieć. ..

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie nie ma. :( Kosmetyki Clarins uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze na ich temat nie wyrobiłam sobie ostatecznego zdania, ale większość z tego, co już próbowałam - polubiłam:)

      Usuń
  13. Wracam tutaj,bo muszę pochwalić krem Clarins - http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50931
    Testuję codziennie (na noc,zgodnie z przeznaczeniem) od 2 tygodni i muszę przyznać,że: nie zapycha (Dla mnie to ważne, mam skłonność do podrażnień i zapychania :/), ładnie nawilża i jakby wyrównuje koloryt skóry - jest gładsza i taka ukojona. Trochę brak mi zdrowszego blasku, no ale to już głównie wina mojego złego trybu życia, krem raczej nie pomoże.

    Czeka na mnie teraz wersja na dzień - nie zaczęłam testować tylko dlatego,że teraz również sprwdzam różne podkłady,więc jeśli by były jakieś niespodzianki to trudniej by było mi sprawdzić kto jest sprawcą. Myślę,że od marca, jak już wybiorę taki jeden podkład który będzie bohaterem akcji denko ;) zacznę testować wersję na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wciąż męczę Lancome Hydra Zen, a potem mam inny w kolejce, do tego mojego Clarinsowego to chyba za kilka miesięcy dopiero dojdę:) No ale tak musi być, muszę zużywać zgodnie z listami dat przydatności, bo nie chcę, żeby cokolwiek mi się przeterminowało:) A jednak kremu nie zużyję w tydzień:)
      O tym kremiku co Ty piszesz słyszałam, ale jakoś do tej pory nie dane mi było go mieć:) Teraz wciąż jaram się Shiseido i na razie nic nie kupuję z pielęgnacji, bo w Pl jeszcze dwa zestawy Shiseido Ibuki na mnie czekają (no i te zapasy tutaj, co się z szaf wysypują, hehe), ale może jak już zużyję chociaż połowę swoich zasobów, to pokuszę się o ten krem z Clarinsa, skoro go tak zachwalasz:)

      Usuń
  14. A tak trochę offtopowo - czy mi się wydaje, czy wspominałaś kiedyś coś dobrego o DreamTone Lancome ? Jejuu,ale mnie to kusi.. ach,ta siła reklamy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam, że go używam aktualnie, ale nie wiem, czy coś "dobrego" o nim mogę napisać:) To znaczy ładnie pachnie,całkiem dobrze się wchłania, ale pomimo używania go już od 5 tygodni rano i wieczorem ja nie widzę różnicy w wyglądzie mojej cery, owszem - nie mam ani jednej suchej skórki na twarzy, czyli znaczy, że cera jest dobrze nawilżona, ale to serum powinno robić coś innego:/ Ogólnie na stronie pisali, że efekt jest po 8 tygodniach, więc zobaczymy, co będzie po 8, ale na razie jest nic- oprócz dobrego nawilżenia i miękkiej w dotyku skóry:)

      Usuń
  15. Hm, ja mam sporo przebarwień,więc mnie kusi właśnie obietnica wybielenia ich.
    Ale cena powala..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie efektu żadnego nie widzę żadnego, poza nawilżeniem, ale generalnie to już mój krem nawilżający powinien robić, także na razie nie jestem oczarowana DreamTone:/ Cena faktycznie powala, nie wiem, może po 8 tygodniach faktycznie coś się zmieni, na razie jednak nie widzę różnicy...

      Usuń
  16. No to poczekam na Twoją opinię i recenzję. :)


    P.S jaram się tym podkładem Air Miracle,serio <3 już nawet przymykam oko(dosłownie ;)) na to,że jest trochę za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj polazłam do Bootsa tym razem i gościu w pełnym makijażu (czytaj sprzedawca Lancome) dał mi odlewkę tego nowego podkładu:) Chciałam wziąć Air, ale w końcu wzięłam ten drugi (Teint Miracle), ale też jest nowa kolorystyka w nich. Porównałam sobie jednak te dwa podkłady na dłoni i muszę Ci powiedzieć, że ten nowy Teint Miracle 005 jest jaśniejszy niż Air, Air jest jakby trochę beżowawy, zdecydowanie ciemniejszy niż Teint, który dla mnie jest jasny jak Armani, weź sobie go zobacz jak będziesz miała gdzie, ale mówię Ci - jest jaśniejszy niż Air. W każdym razie wzięłam sobie próbencję tego Teint i potestuję, potem jeszcze w Pl wezmę próbkę Givenchy i zastanowię się, który z nich jest dla mnie lepszy i który sobie zapodam:)

      Usuń