czwartek, 26 grudnia 2013

Boxing Day, czyli szaleństwo zakupów, część I

Zapewne część z Was wie, że w Anglii jest w drugi dzień Świąt coś takiego, co nazywa się Boxing Day i tego dnia prawie w każdym sklepie są mega promocje i obniżki, chyba największe w całym roku. Można trafić naprawdę perełki za śmieszne ceny. To będzie więc post zakupowo - chwalipięcki i musiałam go podzielić na dwie części, bo zakupy, które Wam pokażę były zrobione dzisiaj w Trafford Centre, do którego wybraliśmy się na wycieczkę, natomiast druga część obejmie zakupy, które zrobiłam wcześniej online (niektóre sklepy rozpoczęły wyprzedaże już w Wigilię), czyli czekam na nie i pokażę Wam je dopiero, jak do mnie przyjdą.
A więc zaczynamy, oto kolorówka:
I lecimy po kolei:
Guerlain: róż Madame Rougit i pomadka Rouge G w kolorze Madame Reve. Do zakupów miła pani dała mi podkład Lingerie De Peau 02 o pojemności 15ml(!) czyli pół pełnowymiarowego opakowania. Tak po prostu dorzuciła mi go do zakupów:)
NARS: Sheer Glow Foundation w odcieniu Gobi (Siberia okazała się za jasna) i Light Reflecting Setting Powder w postaci sypkiej (kupiony za namową Monczika:D), był jeszcze prasowany, ale konsystencja mniej mi się spodobała.
Zalotka Shu Uemura (bo MAC nieco szwankuje jednak, ale o tym innym razem) i podkład Giorgio Armani Lasting Silk w kolorze 02.
Last, but not least:
Buuuuutki! Air Maxy 90! :) A jakże by inaczej?
Jestem bardzo zadowolona z zakupów, szczególnie z Guerlain, bo róż kosztował £21(!!!!!!!), a pomadka w 'wanience' (tak mój Luby ją nazwał) kosztowała £15,50(!!!!!!). Takie promocje lubię:)
Coś Wam się spodobało? 

66 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa Twojego podkładu Armani, zalotki i pomadki Guerlain :)) Czekam na pierwsze wrażenia z ich użytkowania! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać jak trochę je wszystkie potestuję:) Też jestem szalenie ciekawa wszystkiego i najchętniej nałożyłabym wszystko od razu:)

      Usuń
  2. Super zakupy:) u nas niestety niema aż takich okazji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jest tylko jeden dzień w roku, kiedy promocje są naprawdę szalone. Owszem, są też promocje okazjonalne, ale jednak w Boxing Day jest szał:)

      Usuń
  3. Swietne zakupy I rzeczywiscie tania ta pomadka I roz prajtycznie jak mac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem i dlatego też się zdecydowałam na zakup, bo jednak połowa ceny jakby nie było, a do tego zarówno pomadka jak i róż są piękne i w 'moich' kolorach. Była jeszcze pomadka Madame Flirte z tej serii za ta samą cenę, była baza pod podkład za 21£, błyszczyki do ust, Terra Nerolia za £22, ale tylko te dwie rzeczy mi się podobały z Guerlainowej promocji:)

      Usuń
  4. Fajne zakupki :-D :-D ja po wyprzedazach raczej nie buszuje. Teraz raczej kupuje cosik z kolekcji, ktore sa niedostepne w UK i azjatyckie kosmetyki (ale nie tylko shu uemura i shiseido), czyli mniej nie place za nic :-/ Zamowilam sobie roz Sakura od Guerlain i kilka innych rzeczy (min podklady rozswietlajace).
    Podklady Guerlain uwielbiam. Rouge G jakby bylo w czarnym opakowaniu, tak jak maskara, to bym lubila. Tak nie do konca mi sie takie zlote podoba, ale same szminki sa swietne.
    Zalotka jest swietna jak dla mnie :-) mam nadzieje, ze Tobie tez sie spodoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po cichu liczę na to że zalotka okaże się hitem wszechczasów:) Macowa jest ok, ale ma pewne niedoskonałości. Z Guerlain chciałabym jeszcze mieć coś z serii wypuszczone na azjatycki rynek - mam na myśli Meteorki albo prasowańca perles blanc, ale nie będę specjalnie tego zamawiać, po prostu jak kiedyś trafi mi się okazja by kupić, to kupię:) a pomadek od G nigdy nie miałam, ale słyszałam, że są świetne, więc teraz będę miała okazje wypróbować. Jestem tez zachwycona jej opakowaniem:D

      Usuń
    2. Ja sie strasznie jaram tymi kolekcjami od Guerlaina, Diora i Chanelka. Niestety sa bardzo rozchwytywane, ale to pewnie sie domyslasz. A prasowaniec blanc de perle jest dosc latwo dostepny :-)

      Usuń
    3. Ja się chyba uzależniłam od Guerlaina i od Diorka... A gdzie można dostać prasowańca blanc de perle? Albo lepiej kuleczki z tej serii? Chcem je!:)

      Usuń
  5. Ten róż mi się strasznie spodobał <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobał już dawno temu, ale za regularną cenę nie chciało mi się go kupować, potem o nim zapomniałam, aż tu nagle dziś go mieli za taką cenę:)

      Usuń
  6. Ach, co za piękne zakupy :) Podkładów masz zapas na rok :D Gdzie u nas takie wyprzedaże? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana - na rok? Chyba na 5 lat:D Ale to nic, ja lubię testować podkłady, a nuż może w końcu znajdę swój Święty Graal?:)

      Usuń
  7. Ale Ci zazdroszczę takich zakupów! No i wyprzedaży, u nas jest tak smutno jeżeli o nie chodzi :< świetne buty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj ciągle są jakieś wyprzedaże, no ale jednak te największe właśnie w Boxing Day, wtedy ludzi jest w sklepach milion:)

      Usuń
  8. Łaaaaał ale poszalałaś *_*
    No zakupy piękne, bardzo cieszę się że Cię namówiłam na ten puder :D:D koniecznie zdaj mi relacje po pierwszych testach!
    Aż dwa podkłady??? Przecież nie tak dawno Clarinsa kupiłaś... A coś czuję że i Givenchy jest nieunikniony... :)
    Już się nie mogę doczekać recenzji! I czekam na swatche Gobi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, wiem, że trochę poszalałam, ale to nic:) Teraz już nic nie potrzebuję (na razie):D O puderku napiszę jak go trochę poużywam,ale widziałam ten efekt, jaki daje na dłoni i bardzo mi się spodobała jego konsystencja i ta 'drobinkowość':)
      Na podkłady się zdecydowałam, bo najpierw podeszłam do stoiska Armaniego i zauważyłam Lasting Silk, a potem przy zakupach w Narsie chciałam tylko obadać kolor, bo tutaj nigdzie nie mam Narsa stacjonarnie, ale skończyło się na zakupie:) Givenchy niestety nie było w odcieniu 1,tutaj najjaśniejszy jest 3 i się nazywa Elegant Sand i babka bezczelnie mi wmawiała, że to ten sam kolor,co 1, ale się nie dałam nabrać, bo wiem, że w Pl ta jedynka nazywa się inaczej. Także Givenchy będzie dopiero, jak będę w Galerii Bałtyckiej:)))
      Swatche Gobi będą jak trochę go poużywam, napiszę też wtedy o pierwszych wrażeniach z użytkowania:)

      Usuń
    2. Wow! W Galerii Bałtyckiej?:D Teraz się w trójmieście chodzi do Riviery! (a tak serio, to mega zawiodłam się na Rivierze bo zarówno Sephora jak i Douglas są tam malutkie, zdecydowanie nadal wolę GB albo Klif). Teraz w Sephorze jest -25% i czuję że muszę to wykorzystać... Ale nie wiem na co :D!

      Ciekawa jestem jak wypadnie porównanie GA i NARSA, oba podkłady chciałabym spróbować. W GA zaskakuje mnie kolorystyka, Alicja ma czwórkę (chyba?) i praktycznie jest tak jasna że ja bym mogła się nim pomalować. A co do Givenchy to nie daj sobie wmówić że to ten sam kolor, widziałaś pewnie swatche u mnie, to zupełnie inny odcień!

      Usuń
    3. Ja znam tylko Galerię i w sumie tam najczęściej robiłam zakupy, albo jeszcze na Matarni, czy w Gd Głównym, o tej Rivierze to chyba nawet do tej pory nie słyszałam:) Mówisz w Sephorze jest minus -25%?Muszę dać znać Mamie, ona też lubi buszować po kosmetykach, może coś dla siebie upatrzy:)
      Porównam GA i Narsa, jak już trochę je poużywam i zestawię je z tymi podkładami, które miałam do tej pory, szczególnie z Clarinsem Extra, żebyś mogła zobaczyć jak kolorystycznie wypadają,ale już Ci mogę powiedzieć, że Armani i Nars Gobi są nieco jaśniejsze i bardziej żółte niż Clarins (on jest bardziej beżowy od nich), dzisiaj dopiero się dowiem, jak wyglądają na twarzy. Z Givenchy to faktycznie będę musiała przecierpieć i poczekać do marca aż pojadę do Pl, żeby kupić jedynkę. Chociaż przyznam, że ta trójka też była jasna, ale 3 to nie 1, więc nie chciałam brać w ciemno, tym bardziej, że próbkę jedynki w Pl miałam, a ta 3 to nie wiem, co jest za kolor (a w sztucznym świetle w sklepie to już w ogóle kolory wychodzą inaczej).

      Usuń
    4. Dzięki za porównanie :) Oj kusi ten Gobi :)

      A mam pytanko, czy są u Ciebie dostępne te pudry, czy to tylko przyjemność dostępna w USA?
      http://www.sephora.com/ambient-lighting-powder-P377723?skuId=1483502
      kusi mnie jak diabli to cacko.....

      Mogę Ci się w tajemnicy pochwalić, że dziś kliknęłam tą paletę:
      http://www.musingsofamuse.com/2013/10/laura-mercier-artists-palette-eyes-holiday-2013.html

      Brakuje mi jeszcze w/w pudru, nars sheer glow i jakiegoś cudnego różu w kremie do pełni szczęścia i spełnienia kolorówkowego... :D

      Usuń
    5. Ten puderek, co Ci się marzy jest tu dostępny, ale nie stacjonarnie (przynajmniej nie dla mnie), jest on na stronie liberty.co.uk i na SPACE.NK.apothecary i kosztuje 38funtów, ale wszędzie wysyłka ponad 5funtów (do mnie), a do Pl to nie wiem.
      Bardzo ładna ta paletka, którą wybrałaś, podoba mi się:)
      A co do Gobi to dajmy mu trochę czasu, zobaczymy, jak będzie dalej, na razie jest ok, ale wiesz - zawsze się może coś spieprzyć:) Także zobaczymy, co będzie później:)

      Usuń
    6. OOooo dzięki na stronkę, na pewno zrobię zamówienie, jest przesyłka do PL :) ale wtedy to jakieś większe zakupy, może koleżanki z pracy też się dorzucą do zamówienia :D

      Usuń
    7. Nie ma za co:) Daj znać, jak go kupisz, jak wrażenia z używania:)

      Usuń
    8. Też wybadałam te stronki i już dodałam do ulubionych :) Dzięki :)

      Usuń
    9. Jeśli chcesz, to podam Ci więcej fajnych stronek:) Tylko będziesz musiała sobie sprawdzić, czy do Pl wysyłają:)

      Usuń
  9. No to poszalas :) ja rowniez dzisiejszy dzien spedzilam na zakupach ale nic nie kupilam bo to co mi sie podobalo nie bylo w promocji wiec moge kupic je praktycznie zawsze ;) No nic moze w sobote kupie sobie cos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś kupisz to koniecznie daj znać:) Bardzo lubię czytać posty zakupowe:)

      Usuń
  10. Jeej ten róż wygląda genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wcześniej się na niego napalałam, ale za regularną cenę go nie chciałam mieć,potem stwierdziłam, że przecież go nie potrzebuję, a teraz nagle promocja:)

      Usuń
  11. na widok mocniej zabiło mi serce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale zazdroszczę wam dziewczyny z UK tych niesamowitych wyprzedaży :-)
    Ten róż już kiedyś widziałam na kilku blogach, jest przepiękny i za taką cenę grzechem byłoby go jie kupić ;-)
    A co się stało z zalotką MACa? Moja jak narazie spisuje się OK :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie róż jest piękny i pachnie Guerlainowo -ja uwielbiam ten zapach:) Znowu mam dylemat, bo wiem, że jak go dotknę to wzorek się zniszczy:)
      Zalotka MACa działa i ma się dobrze, potrafię się nią posługiwać, tylko ona jest jakoś tak dziwnie wyprofilowana, że czasami, jak źle złapię rzęsy to mi łapie też kawałek skóry pod okiem, strasznie mnie to irytuje. Chociaż działa, jak ma działać, podkręca jak powinna, ale mam wrażenie, że to wyprofilowanie jej nie jest do końca przystosowane do mojego oka. Nie twierdzę, że jest zła, czy coś, ale chciałam spróbować Shu, żeby stwierdzić, czy faktycznie jest jakaś różnica w używaniu i w działaniu.

      Usuń
    2. I jak Shu się spisuje? :)

      Usuń
    3. Jeszcze jej nie używałam, bo rano mam mało czasu na makijaż, a mam taką zasadę, że nowe produkty pierwszy raz testuję w dzień wolny (wiesz, w razie, jakby coś było nie tak), więc teraz mam wolne dopiero w niedzielę, także wtedy też będzie pierwszy test:) Myślę jednak, że zajmie mi kilka dni ocena, czy i jaka jest różnica między Shu a MACiem, dam znać oczywiście za jakiś czas:)

      Usuń
  13. o jest Shu Uemura :) czekam na Twoją opinię :) Widzę dużo fajnych produktów w ciekawych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo dam znać, bo jeszcze jej nie używałam:) Mam nadzieję,że uczyni moje rzęsy pięknymi,hihi.
      O wszystkich tych produktach dam znać, tylko potrzebuję trochę czasu, żeby moja recenzja była rzetelna:)

      Usuń
  14. Jestem ciekawa Twego zdania nt podkladu Sheer Glow, mamy podobny gust podkładowy:) podkład Guerlain super, ale nr 02 za ciemny na te porę roku. No i Armani....zakupy wow wow wow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie sprawdziłam sobie kolor Sheer Glow i już wiem, że ma żółtawe podtony i że jest bardzo jasny, ale nie za jasny dla mnie, to znaczy wiem, że Siberia byłaby dla mnie zbyt jasna. Podobnie jest z Armanim. Na twarzy jednak ich nie testowałam, zeswatchowałam sobie tylko kolory na ręku, żeby porównać z tymi podkładami, które aktualnie używam i te dwa, które kupiłam są jaśniejsze:) A co do tego podkładu Guerlain to wiem, że jest za ciemny, wydaje mi się że nawet na lato będzie dla mnie za ciemny, bo ja się nie opalam, ale co tam, dostałam za darmo to wybrzydzać nie będę:)

      Usuń
  15. Ja też podeszłam dzisiaj do kilku sklepów aby sprawdzić "nasze" wyprzedaże i co.... BIEDA! Wyprzedaże tak marne, że w ogóle nie warto z domu wychodzić ;) Zazdroszczę tych wyprzedaży, Guerlain'a i Narsika :D
    Daj znać jak podkład. Co do pudru, mam ten prasowany i kocham go ponad życie (po 2 tygodniach używania) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co wiem chyba jest teraz cosik w Sephorze, prawda? Jakaś promocja.
      Dam znać z pewnością za jakiś czas, jak się sprawują oba podkłady, tylko jak wiesz przetestowanie wymaga troszkę czasu:) A co do pudru Narsa to dotykałam oba i się zastanawiałam, który wybrać, ale jednak konsystencja sypkiego wydała mi się lepsza, to znaczy ten prasowany to to samo i robi to samo na buźce, ale on jest taki.... 'śliski', a sypki jest jak taka chmurka, no i prasowany jest nieco mniejszy pojemnościowo, a cena ta sama. Jedyne, co mnie zawiodło w Narsie to to, że do podkładu nie dali pompki (można sobie jedynie dokupić dodatkowo -phi!), a do tego pudru nie dali żadnego puszka, ani nic.Czyli jak odkleję tasiemkę zabezpieczającą i chciałabym go gdzieś zabrać to nie ma bata, bo się wysypie, mam wprawdzie inny nowy puszek, ale on tam nie pasuje do niego:/ No cóż, jak ten puder mnie wprawi w zachwyt totalny to kupię sobie też prasowaną wersję, żeby mieć na wyjazdy:D Na razie mam wystarczająco wszystkiego:)

      Usuń
    2. Pewnie, poczekam na Twoją recenzję, bo sama się nad tym podkładem zastanawiałam. A z tą pompką to już lekka przesada. Czytałam o tym na necie i nie dowierzałam. Bez pompki przecież to się niewygodnie leje... No ale cóż...
      Właśnie dlatego zdecydowałam się na wersję prasowaną, bo ja często jeżdżę (taka praca) i ten sypki regularnie miałabym wysypany. Jeszcze biorąc pod uwagę moje zdolności, to najprawdopodobniej połowę bym gdzieś przez przypadek wysypała :D Hihi... Z tą śliskością zgadzam się z Toba w 100% :D Ja pierwszy raz go użyłam, to machałam pędzelkiem po powierzchni chyba przez 10 minut i miałam cały czas wrażenie, że nic nie nabrałam na pędzel. Nic bardziej mylnego. Wystarczy raz machną i od razu nakładać :) Osobiście jestem tym kompaktem zachwycona :)

      Usuń
    3. Wiesz, ja jestem już przyzwyczajona do używania podkładów bez pompki, bo np. EL DW taki jest i jakoś tam nim operuję, no ale jednak za taką cenę od podkładu już wymagam pompki.
      Faktycznie, jak dużo podróżujesz to ten sypki by Ci się non stop wysypywał. Chyba, żeby włożyć do niego coś -jakąś gąbkę czy zabezpieczenie, no ale jak pisałam wcześniej mój Chanelowy puszek tam nie pasował, więc nie wiem za bardzo czym by to można zabezpieczyć. Słyszałam też o tym, że ten prasowany jest praktycznie nie widoczny na pędzlu i nie wiadomo, czy się już go nabrało, czy nie:) Ja zobaczę, jak u mnie sprawdzi się sypaniec, jestem go bardzo ciekawa:)

      Usuń
    4. Tak, to prawda. Na pędzlu w ogóle go nie widać. Dlatego też jak pierwszy raz go nakładałam to machałam przez 10 min i dalej nic nie widziałam :D Ale czuć, że się go nałożyło, bo skóra robi się taka satynowa w tym miejscu, że jak się przejedzie palcem, to czuć taką gładkość (naprawdę dziwne uczucie, ale strasznie przyjemne) ;)
      Też jestem ciekawa jak się u ciebie sprawdzi ta wersja sypana :) Czekam na post :)

      Usuń
    5. Dzisiaj go użyłam pierwszy raz na podkład Narsa i muszę przyznać, że faktycznie ten puder jest fajny. Podkład zresztą też i cieszę się, że nie wzięłam Siberii z Narsa, bo bym była biała jak śnieg:) A Gobi jest idealnym odcieniem, bardzo fajnie się nakłada, rozprowadza doskonale, nie zastyga, krycie ma niewielkie, ale daje radę, resztę i tak tuszuję korektorem, nie jest ciężki - to tylko pierwsze wrażenia. Z kolei puder daje faktycznie takie satynowe wykończenie i efekt 'mokrej' (choć nie do końca to mam na myśli,raczej satynowej, wilgotnej) skóry, a do tego też nie wzmaga wydzielania sebum i nie bieli mi twarzy (czego się obawiałam), także jak na pierwszy raz jestem na tak:) Zobaczymy, co będzie potem:)

      Usuń
    6. No to super :) A powiedz mi jak z kolorem. Bo patrząc na swatche z neta mam wrażenie, że może być dla mnie za jasny... Sama nie wiem. Myślałam o Deauville, ale obawiam się, że jest za żółty. Szkoda, że nie mogę nigdzie pomacać...

      Usuń
    7. Rozumiem, że masz na myśli podkład? Powiem Ci szczerze, że chyba w tym wypadku Ci nie doradzę, bo ja od razu wiedziałam, że jak będę kupować od nich podkład, to będę wybierać z samych najjaśniejszych, Siberia była prawie biała, potem jest Mont Blanc, ale on ma dużo różowych tonów, ale jest też baaaardzo jasny, a kolejny odcień to Gobi i już dalej nie sprawdzałam, bo wiedziałam, że Gobi to jest najdalej, jak mogę pójść z kolorem, ciemniejszy byłby za ciemny.

      Usuń
    8. Wybadałam Twoje kolory podkładów w perfumerii i jestem pewna już, że na zimę Gobi powinien być idealny :)

      Usuń
    9. Jakbym Ci miała określić stopień jasności mojej cery to byłoby w MACowych jednostkach coś około NC12- NC13, wiem, że chyba takich kolorów nie ma tam w kolorówce, ale to by było mniej więcej to, jestem nieco jaśniejsza niż NC15, ale nie też biała całkowicie jak ściana:) Nie wiem, czy Ci coś to pomoże w ocenie, ale jednak zawsze wybieram najjaśniejszy odcień z możliwych i np. z Narsa Siberia była już dla tych całkowicie bladolicych. Dla mnie za jasna, aczkolwiek jakbym się uparła, to mogłabym ją nałożyć i się pobawić z bronzerem i też by było dobrze. Chociaż dla mnie byłaby za jasna żeby nosić ją samodzielnie (w sensie bez bronzera).

      Usuń
  16. Zalotka jest rewelacyjna - mi udało się ją upolować za smieszne pieniądze na truskawie, ale warta jest pełnej ceny. Reszta zakupów też rewelacyjna, ja z Guerlian nabyłam lakier i puder :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety zapłaciłam za moją regularną cenę, ale liczyłam się z tym, i wolałam i tak kupić za regularną, ale w sklepie stacjonarnie, niż online i zapłacić 5 funtów za wysyłkę dodatkowo. Na Truskawie jakoś boję się kupować, od kiedy się dowiedziałam, że jest ta akcja z cłem i jakieś cudaczne kwoty Royal Mail w UK sobie nalicza za dostarczenie, to chyba wolę kupić za cenę regularną w jakimś stacjonarnym sklepie lub online, albo czekać na promocje i wiedzieć, że to na pewno dojdzie i nie będzie żadnych 'akcji':)

      Usuń
  17. Mi do Irlandii raz cło naliczyli, ale już wiem do jakiej kwoty mogę robić zakupy :) Jak coś jest nadto to zamawiam do PL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to powiedz mi Kochana,do jakiej kwoty 'bezpiecznie' robić tam zakupy? Ja sobie to przeliczę na funty:) Bo napaliłam się na Perles Blanc od Guerlain a tylko na Truskawie można je już teraz kupić i chciałabym je, ale też chciałabym uniknąć akcji z cłem i tym podobnych ceregieli. Napisz mi proszę coś więcej w ogóle o kupowaniu i wysyłce u nich:)

      Usuń
  18. świetne łupy! ja miałam jechać wczoraj do Belfastu, ale pogoga popsuła nam szyki :/ wichury takie, że strach z domu wychodzić :/

    róż Gerlę uwielbiam i bardzo często używam! a zalotkę Shu upolowałam niedawno na Truskawie za 8 ojro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O szok, 8ojro? Zazdraszczam, że tak tanio. Ale ja bardzo chciałam mieć tą moją, więc byłam przygotowana nawet za cenę regularną ją kupić:) Róż jest faktycznie śliczny i cudnie pachnie, aż mi żal użyć:)

      Usuń
  19. Zaszalałaś :D u mnie mania kupowania będzie po nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że zaszalałam, ale co tam, nie mam żadnych wyrzutów sumienia:DDD
      Jestem ciekawa, co tam fajnego upolujesz na zakupach:)

      Usuń
  20. Piękne zakupki Kochana poczyniłaś ! pomadka przepiękna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Cieszę się, że udało mi się ją wyrwać w takiej promocji, bo te pomadki kosztują tutaj 31 funtów, a jednak 15,50 to różnica:)

      Usuń
  21. Witaj :)
    Lubię czytać Twojego bloga, teraz postanowiłam napisać, ponieważ jesteś kolejną osobą, która kusi podkładem Armaniego! :P

    Moja droga, czy mogłabyś porównać jego odcień do NC15 z MACa? Albo do Vanilla z Revlona PR? Dwa wymienione są dla mnie idealnie dobrane kolorystycznie,ale niestety nie mogę ich używać :(

    Czytałam sprzeczne opinie dot. odcienia 02 - jedni piszą,że to beż, inni,że ma żółte tony. Na zagranicznych blogach mignęło mi,że wpada w róż...

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam,
    Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że napisałaś i że czytasz mojego bloga:)
      Zastanawiałam się właśnie nad napisaniem posta właśnie o odcieniach podkładów, które mam, bo wiem, że wszystkie, które posiadam są jasne i niektóre dziewczyny też poszukują takich kolorów. Tych dwóch jednak, co kupiłam nie mogę jeszcze ocenić pod względem działania, bo za krótko używam, ale mogę je zestawić z tymi, które aktualnie mam:)
      Niestety żadnego MACowego podkładu nigdy nie miałam, ale NC to są te żółtawe, NC15 jest bardzo jasny, także mogę powiedzieć, że Armani jest żółtawy, odcieniem jest bardzo podobny do tego Gobi z Narsa, ale czy do Macowego to nie mam pojęcia. Vanilla z Revlona kiedyś miałam, niestety nie był dla mnie za dobry, ale nie pamiętam już, jaki to był kolor, więc nie mogę Ci niestety ich zestawić ze sobą. Jutro postaram się zeswatchować wszystkie podkłady, jakie aktualnie posiadam i zamieszczę na blogu, może jakoś to Ci pomoże w rozeznaniu :)
      Również Cię pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  22. Dzięki za szybką odp :)

    O, no to brzmi całkiem nieźle, bo wprawdzie ja Narsa nie używałam,ale czytałam,że Gobi jest zbliżony do NC15, więc wszystko wydaje się składać w jedną całość :)

    O, kusząco brzmi post dot. zeswatchowanych podkładów :D
    Chociaż przyznam,że już od tych wszystkich swatchy mi się w głowie kręci ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj nie zdążyłam zrobić zdjęć, ale jutro już na pewno będzie ten post. Wiem, że swatchy w necie jest milion, ale może moje swatche dorzucą przysłowiowe '5 groszy' do Twojego rozeznania:) Postaram się też opisać w jakimś stopniu te wszystkie kolory, jak napisałam wcześniej - nie będę oceniać jednak działania, bo o dwóch podkładach już napisałam osobne posty i chciałabym, żeby z czasem osobne posty się pojawiły też o tych nowych, a jeszcze nie jestem w stanie za dużo o nich powiedzieć, bo testy trwają:)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo w imieniu swoim i innych bladolicych :D


      Wiem,wiem.. czytałam np. o Double Wear i odcieniu 1N1, na który to ostatnio patrzyłam w Douglasie.. wydaje się być całkiem hmm.. "apetyczny" ;)

      Ja w piątek dostałam Clarinsa Everlasting w odcieniu 103 i jestem zdziwiona, bo jak używałam próbek to było ok, nie utleniał się bardzo a jak już to naprawdę minimalnie.
      Natomiast teraz, albo to już obsesja pod tytułem "zero widocznej granicy między twarzą a szyją" ;), albo zaczął się utleniać na ciemniejszy odcień, co mnie martwi, bo ogólnie podkład jako całokształt jak najbardziej na plus.

      Usuń
    3. Kochana wstawiłam dzisiaj tego posta, którego obiecywałam wstawić, także mam nadzieję, że Ci coś dopomoże:)
      Ja o Everlastingu za dużo powiedzieć nie mogę, ale miałam 2 saszetki i kolorystycznie był ok, a pod względem działania to już w ogóle był dla mnie hit, bo jednak krył, ale nie był taki ciężki jak EL DW, nie zauważyłam, żeby ciemniał, ale wiesz - 2 saszetki.... Mogłam nie zauważyć, nie przyglądałam się AŻ tak mocno:) Muszę jednak wziąć więcej saszetek na próbę i sprawdzić, czy faktycznie się utlenia, bo przecież mam go na Wishliście i chciałabym go kupić w przyszłości:)

      Usuń