czwartek, 15 maja 2014

GlamGlow Tingling & Exfoliating Mud Mask i Super Clearing Mud Mask Treatment

Na produkty, o których Wam zaraz napiszę czaiłam się od bardzo długiego czasu, w końcu udało mi się w zeszłym roku kupić zestaw obu tych masek za dość przystępną cenę i zaraz zabrałam się do testowania. Teraz, po niemalże pół roku przyszedł czas na recenzję.
Maseczki przybyły do mnie w takim oto śmiesznym opakowaniu. Podejrzewam, że jest to jakaś limitowana edycja, bo normalnie każdą z tych masek kupujemy oddzielnie (do nabycia w Douglas za 199 zł każda). W moim pudełku znajdowały się dwie: biała, czyli Super Clearing i czarna, czyli Tingling & Exfoliating, z tym, że biała jest pełnowymiarowa, czyli ma 34 g, natomiast czarna była jakby gratisem w tym zestawie i ma 15 g (pełnowymiarowa jest większa od białej i ma 50 g).
Co to w ogóle są za produkty, pewnie niektóre się zastanawiają, otóż Douglas pisze o nich tak:
O białej:
Zaawansowany system oczyszczania skóry, który sprawia że cera nabiera świeżego blasku. Opracowany w laboratoriach GLAMGLOW skutecznie walczy z najczęściej rozpowszechnionymi problemami skóry twarzy: z rozszerzonymi porami, przebarwieniami, wypryskami, zaskórnikami, podrażnieniami.
Innowacyjna formuła idealnie oczyszcza skórę z nadmiaru tłuszczu, talku i zamieszczeń, a zawarte substancje czynne idealnie ją pielęgnują. Kosmetyk działa złuszczająco, antybakteryjnie, matująco, nie wysuszając przy tym skóry. Dodatkowo stymuluje regeneracje komórek.
O czarnej:
 Holliwoodzki sekret piękna i młodości. Marka uznana w świecie wielkich produkcji filmowych, pokazów mody, sesji fotograficznych największych gwiazd.
W mgnieniu oka gładka cera o młodzieńczym balsku! A to wszystko za sprawą 3 ekskluzywnych składników:
- TEAOXI® - innowacyjna formuła o działaniu przeciwstarzeniowym i przeciwzmarszczkowym, pobudzająca syntezę kolagenu
- FRANCUSKA GLINKA o działaniu minimalizującym pory i chroniącym przed zanieczyszczeniami
- SKAŁA WULKANICZNA – delikatnie złuszcza nasórek, usuwając obumarłe komórki, wygładza i zmiękcza drobne linie, sprawiając że cera w mgnieniu oka wygląda młodziej.
Upiększająca maska nadaje się dla wszystkich typów skóry, dla kobiet i mężczyzn, niezależnie od wieku.

Oczywiście skoro to maski, więc stosujemy je tak, jak na maski przystało, czyli nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy i czekamy.
Pokażę Wam na przykładzie zdjęć, jak te produkty zachowują się na dłoni (tak samo będą się zachowywać na twarzy).
Zaraz po nałożeniu:
Po wyschnięciu:
Konsystencja, jak możecie zauważyć, kiedy jest jeszcze w tej fazie "przed nałożeniem" jest całkiem przyjemna, kolory może niezbyt, ale to maski, nie muszą być piękne, zapach jak najbardziej mi odpowiada, choć nieco bardziej podoba mi się zapach czarnej, w białej wyczuwam jakby coś miętowego.
Sam fakt tego, że one zastygają zmusza nas do dbałości o dobre zamknięcie opakowania, gdyż w przeciwnym wypadku maski po prostu nam wyschną w słoiczkach ( słoiczki swoją drogą są urocze).
Miałam do nich dołączone instrukcje, na ile minut każdą z nich się nakłada, ale je gdzieś zapodziałam, mimo wszystko ja zawsze czekam, aż całkowicie zastygną na skórze, a potem zmywam je dodatkowo pocierając twarz i nakładam dalszą pielęgnację.
Najważniejsza sprawa, czyli działanie.
Otóż wiadomo, są to maski oczyszczające. Zaraz po zmyciu i przez kilka godzin po moja skóra jest miękka, jedwabista, pory są niesamowicie oczyszczone (nawet Clarisonic ich tak doskonale nie czyści) i skóra jest dosłownie jak pupka niemowlaczka, ale... No właśnie... U mnie ten efekt trwa tylko kilka godzin, jeśli robię maskę rano, bo mam dzień wolny, to wieczorem skóra wygląda tak samo, jak wyglądała rano przed jej użyciem, czyli pory znów wyglądają, jak wyglądały i skóra także. Jest jeszcze jeden minus. Czasami zauważam, że skóra po użyciu tych masek jest trochę podrażniona w niektórych miejscach, nie wiem, dlaczego tak jest i po chwili zaczerwienienie schodzi, ale jednak coś się dzieje. No i jest jeszcze to okropne uczucie, gdy maski zastygają. To jest jakby nałożyć sobie cement i czekać, aż zaschnie. Jak nic nie robimy, to jest spoko, ale gdy macie ochotę gadać przez telefon, czy śmiać się, czy robić cokolwiek związanego z używaniem mimiki twarzy będzie to dość nieprzyjemne uczucie.
Zastanawiałam się też, dlaczego u mnie te maski nie dają aż tak mega spektakularnych efektów i doszłam do wniosku, że może jest tak dlatego, że ja nie mam jakoś mocno zanieczyszczonej cery, robię peelingi często, używam codziennie wieczorem Clarisonic, używam toniki, itd. Z kolei na moim Narzeczonym, który bardzo polubił te maski ja widzę spektakularne efekty i On też je widzi, chociaż wydaje mi się, że właśnie ta w białym opakowaniu lepiej oczyszcza.
Skład białej:
Water, Kaolin, Magnesium Aluminum Silicate, Sodium Hydroxide, EucalyptusGlobulus Leaf, Mandelic Acid, Charcoal CI 77266, Parfum [Limonene, Linalool,Benzyl Benzoate], Glycolic Acid, Azelaic Acid, Lactic Acid, Pyruvic Acid,Salicylic Acid, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Maltodextrin, IronOxides CI 77491, Mentha Piperita Oil, Butylene Glycol, Glycyrrhiza Glabra RootExtract, Glycerin, Chamoilla Recutita Flower Extract, Calendula OfficinalisFlower Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Hendera Helix Extract, SymphytumOfficinale Leaf Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol,Hexylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Skład czarnej:
Aqua (Water), Montmorillonite (VolcanicMinerals), Kaolin (French Sea Clay), Magnesium Aluminum Silicate (PurifiedClay), Polyethylene, Pumice (Micro Volcanic Rock), Camellia Sinensis Leaf(Green Tea Leaf), Camellia Oleifera Leaf Extract (Green Tea), ChamomillaRecutita Flower Extract (Chamomile), Calendula Officinalis Flower Extract(Marigold), Cucumis Sativus Fruit Extract (Cucumber), Hedara Helix Extract(Ivy), Symphytum Officinale Leaf Extract (Comfrey Herb), Lavandula Hybrida Oil(Lavender), Glycerin (Vegetable), Parfum, [Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal,Limonene, Linalool], Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol,Hexylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Podsumowując ja raczej nie kupię ich ponownie, mam jeszcze kilka małych tubek, które dostałam w Beauty Boxie, ale i tak pewnie większość z ich zawartości zostanie wykorzystane przez Narzeczonego. Generalnie muszę powiedzieć, że one robią to, co mają robić, jednak dla mnie efekt po maskach za taką cenę powinien się utrzymywać dłużej, a nie połowę dnia.
Słyszałyście o Glamglow, a może same używacie?
Moja ocena: 7/10

42 komentarze:

  1. Jakby pewna osoba powiedziała to za taką cenę to powinny te maski śniadanie do łóżka przynosić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prać i gotować też powinny:) I sprzątać:) hihi. One nie są złe, naprawdę, ale po prostu nie bycie złym to trochę za mało jak dla mnie, dla mnie powinny być doskonałe w każdym calu. Jednak jeśli ktoś ma możliwość spróbowania to i tak bym poleciła, bo kto wie, może u kogoś innego efekt utrzyma się dłużej. Np. u mojego Narzeczonego jeszcze po kilku dniach widać po nich efekt:)

      Usuń
  2. Czekam na swoją pierwszą - zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę i chyba raczej nie wypróbuję, bo ostatnio przerzuciłam się na czyste glinki i już nie kupuję gotowych masek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam glinkę z Organique, ale użyłam ją raz, owszem, daje efekt, ale ona sama jest dość nieprzyjemna w użyciu, zmieszana z wodą, czy z tonikiem oczarowym jest strasznie drapiąca i sucha, z kolei te Glamglow są mokre i fajne przy nakładaniu, tylko potem wysychają, co już jest mniej przyjemne, ale tamta z Organique też zasycha, więc tak po prostu być musi:)

      Usuń
  4. Gdzieś juz mi się obiło o uszy coś o tych maskach.
    Zainteresowała mnie czarna ale skoro piszesz, że efekty są średnie, to nie wiem czy się decydować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, moim zdaniem biała jest lepsza, chociaż czarna trochę fajniej pachnie, ale przecież nie o zapach chodzi, a o działanie, no i tak jak napisałam mi się wydaje, że to zależy od ogólnego stanu cery, ja moją oczyszczam i wiesz - staram się ją dopieszczać na każdy możliwy sposób, więc nie mam za wiele do oczyszczania, z kolei mój partner używa żelu do mycia buzi, czasem, ale bardzo rzadko toniku i kremu i to już, więc na Jego buzi ja widzę spektakularny efekt i On też go widzi:)

      Usuń
  5. a ja bym się skusiła na taką maskę oczyszczającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować zawsze warto moja Droga:) Zawsze możesz poprosić o próbkę w Douglasie i sprawdzić, jak to się spisze:)

      Usuń
  6. Po tak wysokiej cenie zdecydowanie spodziewałam się bardzo spektakularnego działania. Efekty otrzymujące się tylko do wieczora to dla mnie za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz i tutaj jest pies pogrzebany, bo efekty spektakularne są, ale u mojego Faceta i u Niego to kilka dni się utrzymuje super oczyszczenie, u mnie mniej, ale jak już wspomniałam może to wynika z faktu, że ja po prostu dopieszczam swój ryjek w każdy możliwy sposób i nie mam jakichś niesamowitych rzeczy do oczyszczenia:)

      Usuń
  7. Miałam czarną i białą w sumie białą mam już drugie opakowanie i chyba będę dalej kupować bo oczyszcza super. Czarna mi w ogóle nie pasuje. Teraz wchodzi nowość niebieska nawilżająco rozświetlająca i wydaje mi się że będzie idealna, więc pozostaje mi czekać:) a ogólnie najlepsza według mnie to maska z filorgii meso mask i masko peeling z la mer. Ideały których nigdy nie zamienię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Ci się sprawdza. Ona też u mnie działa, ale na krótko, ale u Narzeczonego efekt utrzymuje się kilka dni. Tej niebieskiej nie miałam, ale czytałam o niej, raczej się nie skuszę na pełnowymiarową, ale chciałabym chociaż spróbować, jak by na mnie zadziałała:) Filorgi i La Mer nie miałam, a co ta La Mer ma robić? Ona też jest oczyszczająca?

      Usuń
    2. To jest taki peeling maseczka. Ponieważ najpierw robisz peeling który zostawiasz na twarzy kilka kilkanaście minut. Cera jest pięknie rozjaśniona i rozświetlona. Cena spora ale mi opakowanie wystarcza na rok więc można przeboleć. Poza tym super nawilża i pielęgnuje. Ja mam skórę mieszaną a po użyciu jej nie potrzebuje nakładać kremu (choć zawsze to robię:) jeżeli masz możliwość to weź próbkę polecam bardzo

      Usuń
    3. O kurde, jak masz mieszaną i się sprawdza na Tobie, to może i na mnie też by się sprawdziła, bo też jestem mieszańcem:) Muszę ją obadać przy okazji. Chociaż szczerze powiedziawszy jakoś specjalnie nie wielbię maseczek, jedyne, co wielbię to peeling enzymatyczny z Organique, to był bardzo dobry zakup, a tak innych nawet nie próbowałam, bo ja nie przepadam za maseczkami i nakładaniem ich na twarz, czekaniem, itd, jednak skoro tak zachęcasz tym La Mer to przyjrzę mu się na pewno:)

      Usuń
  8. Zaczynam dopiero swoją przygodę z glinkami te maski jednak mocno straszą ceną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam glinkę z Organique, ale ciężka jest w obsłudze i strasznie sucha przy nakładaniu, z kolei te nakłada się super. Faktycznie cena do najniższych nie należy, ale czego się nie robi, żeby mieć piękną buzię? :DDD

      Usuń
  9. pierwszy raz o nich słyszę o tych maseczkach, ale wole glinki własnoręcznie rozrabiane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie przepadam za samodzielnym kręceniem kosmetyków, jakoś mnie to nie kręci, lubię kupić na gotowca:)

      Usuń
  10. Szkoda, że maski nie do końca się sprawdziły, zwłaszcza za taką cenę...
    Ja mimo wszystko chętnie wypróbowałabym jakiejś maski pielęgnującej z tej firmy. Może czegoś nawilżającego, anti-age ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One się sprawdziły, robią to, co obiecuje producent, tylko u mnie efekt trwa krócej, a u mojego Narzeczonego kilka dni (bo On ma nieco bardziej zanieczyszczoną cerę jednak), ale nie mogę powiedzieć, że NIE działają, bo to byłaby nieprawda. To chyba zależy od stanu cery.
      Oni mają też nawilżającą, taka w niebieskim opakowaniu, ale nie miałam jej, więc Ci nic o niej nie powiem, chociaż Czarna Ines o niej pisała jakiś czas temu:)

      Usuń
  11. Nie znam tych masek. Wygląd mają mało ciekawy :DD. Cena niestety mnie odstrasza a działanie nie zachwyca. Raczej się nie skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wszystkie maski z glinkami mają takie kolory i tego się nie uniknie. Nie bez przyczyny w nazwie jest słowo "mud". Cena faktycznie trochę straszy, ale one działają, tylko u mnie nie na długo, ale jak już pisałam w komentarzach wyżej na przykład u mojego Mężczyzny efekt się utrzymuje kilka dni, więc to zależy od stanu cery. Ja moją oczyszczam jeszcze innymi sposobami, peelinguję, tonizuję i cuda wianki na kiju, więc ona nie ma prawa być zanieczyszczona sama w sobie za bardzo, więc taka maska wiele jej nie poprawi, ale właśnie w przypadku TŻ, kiedy On używa tylko żelu do mycia i kremu to ta cera jednak jest bardziej zanieczyszczona i u Niego ten efekt jest naprawdę spektakularny.

      Usuń
  12. Ja jeszcze nie miałam maseczek Glam Glow, ale mam chęć na wersję w białym słoiczku. Na razie jednak muszę zużyć to co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że biała jest minimalnie lepsza w działaniu, niż czarna, ale może mi się tylko tak wydaje. Czarna za to ma ładniejszy zapach:)

      Usuń
  13. szczerze mówiąc to po masce w tej cenie oczekiwałabym skuteczniejszego działania
    ostatnio zakupiłam algi na zrobsobiekrem.pl, kosztowały kilka złotych, a efekt z opisu podobny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też, to znaczy działać to ona działa, tylko u mnie za krótko się utrzymuje ten efekt, ale może to zależy od stopnia zanieczyszczenia cery? Na tej stronce, o której piszesz nigdy niczego nie zamawiałam, ale też raczej nie zamówię, bo ja jestem dość wygodna - lubię kupić gotowy kosmetyk:)

      Usuń
  14. Jak na taką cenę to efekt taki sobie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest, jak najbardziej, tylko na mojej skórze się nie utrzymuje za długo...

      Usuń
  15. To widzę, że raczej nie kupię, zwłaszcza za taką cenę;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może najpierw musiałabyś wypróbować, bo wiesz - jednak każda cera zareaguje inaczej i na każdego będzie inaczej działać. Mój TŻ jest tymi maskami zachwycony.

      Usuń
  16. hmmm no cena mnie niestety odstrasza ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, cena do najniższych nie należy:/

      Usuń
  17. uwielbiam te maski ! wiesz :D każda mi bardzo odpowiada :) cieszę się,że u Ciebie choć Narzeczonemu służą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie też widzę efekty, ale są one zbyt krótkotrwałe i to mnie denerwuje, z kolei On jest zachwycony i u Niego ten efekt po maseczkach utrzymuje się bardzo długo, nie wiem, dlaczego tak jest, ale cieszę się, że chociaż On jest zadowolony:)

      Usuń
  18. ZNAKOMITA recenzja! najlepsza jaká do tej pory po polsku i po niemiecku czytalam <3 <3 <3
    U mnie to samo! Efekt byl widoczny i buzka gladziutka, pory wyrównane, sciágniéte-no super ale wlasnie tylko przez kilka godzin...ja uzywam je wieczorem, wiec rano tego efektu nie bylo widac! gdyby cena byla nizsza to bym je zawsze kupowala ale za taaaaaaak ogronmá cené i tak malutkie opakowanie to ich nie kupié....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:*
      Ja czasami też używałam wieczorem, ale u mnie też już rano efekt był niewidoczny, więc to trochę za mało. Nie twierdzę, że one nie działają, bo działają, ale troszkę za krótko, żebym mogła być w 100% zadowolona. I tak, jak piszesz - gdyby cena była niższa to za ten efekt można zapłacić, ale za spore pieniądze to już nie bardzo. Chociaż widzisz - na moim Przemku one się sprawdzają doskonale i efekty widać nawet po kilku dniach, więc podejrzewam, że są też osoby na maksa zachwycone tymi produktami:)

      Usuń
  19. Moja przygoda z tymi maskami zaczęła się właśnie od takiego pudełka, które kupiłam w poprzednim doku za 50% taniej w jakiejś fajnej promocji przed Bożym Narodzeniem. Dla mnie te maski to hit i dla mojej skóry, która jest mieszana w stronę tłustej, są wybawieniem. U mnie one szybko się skończyły i wyczekiwałam kolejnej promocji, bo standardowa cena jest dla mnie za wysoka. Teraz mam dwie nowe w pełnowymiarowym opakowaniu, ale dopiero kupione i czekam aż skończy się inna maska, którą aktualnie używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupiłam to pudełko w promocji jak było szaleństwo Gwiazdkowe, wcześniej chciałam kupić jedną maskę, ale cena mnie nie zachęcała, a to pudełko jednak oferuje wypróbowanie dwóch i cena wtedy też była korzystna, więc się skusiłam:) Cieszę się, że na Twojej skórze te maski dobrze działają, na mojej niby tez działają, ale krótkotrwałość efektu mnie trochę zniechęca do ponownego zakupu, jednak to chyba tylko u mnie jest tak krótkotrwały, bo na inne osoby działa na dłużej:/

      Usuń
  20. przyznam że pierwszy raz o nich czytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie są jakieś mega wielce popularne:)

      Usuń