Jak niektóre z Was wiedzą Dior wypuścił ostatnio nowy podkład o nazwie Star. Nazwa zachęcająca, samo działanie, które czyni ten podkład kryjącym, a zarazem rozświetlającym też brzmi ciekawie. Dzisiaj jednak ja nie o działaniu, ale o kolorach. Jak wiecie jestem podkładową maniaczką, więc w tym poście przygotowałam porównanie najjaśniejszych odcieni.
Oto i one:
Od lewej:
010
011 (z dużą domieszką żółci)
012 (z domieszką różu)
020
Z tych jasnych brakuje jeszcze odcienia 013, który jest ciemniejszy niż te 3 pierwsze.
Ja jeszcze nie testowałam ich za dobrze, bo tylko raz miałam na twarzy 010, a do tego nałożony przez konsultantkę, więc nie za bardzo to wyglądało, ale jak sama przetestuję, to będę wiedzieć więcej, czy warto kupować, czy nie.
Mam nadzieję, że komuś to porównanie się przyda.
Miłego dnia!
Ten 020 ciemny jakis:( mam 020 Forever i jest jasniejszy: mogliby się trzymac jednych odznaczeń.
OdpowiedzUsuńMi się zdążył Forever kilka dni temu skończyć, więc nie miałam już jak porównać 010 z tą Starową 010... Też lubię, jak marki się trzymają jednych oznaczeń, a nie co podkład, to inne kolory:)
UsuńChętnie bym wypróbowała taki podkład z górnej półeczki ale boję się że mi się nie spissze ;]
OdpowiedzUsuńZawsze możesz najpierw przetestować próbaski, nie musisz przecież w ciemno kupować:)
UsuńFajnie są takie posty porównawcze, ten 020 powinien mi pasować ;)
OdpowiedzUsuńHihi, u mnie on już jest za ciemny i to tak widocznie za ciemny, że nie dałoby się nosić:)
Usuńja zawsze 020 i 030:)
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej nie jesteś bladziochem:)))
Usuń010 chyba dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńWiesz, to są zdjęcia poglądowe, lepiej samemu na sobie przetestować:)
Usuń011 (z dużą domieszką żółci) byłby dla mnie, choć wydaje mi sie nieco ciemny :/
OdpowiedzUsuńKochana on wciąż ma jasność na poziomie skali MACowej NC10-NC15, bo ja mam taki odcień, powiedziałabym, że mam jakieś N12, więc dla mnie on jest trochę za żółty, ale jasność jest w porządku:)
UsuńJa ostatnio stawiam na kremy BB ;]
OdpowiedzUsuńA jakiego teraz najczęściej używasz?:)
UsuńKurcze, czyli jednak nie ma dla mnie wyboru. Bo wybór między żółtkiem 011 a brzoskwinią 010 to nie wybór. :( Szkoda. Nie lubię jak marka posiada odcienie tak drastycznie różniące się od siebie jeden od kolejnego w dół czy w górę. Chanel też tak ma, Lancome. Choć w Chanel łatwiej mi dobrac odcień niż w Dior. No cóż, mój problem. ;) Jakoś przeżyję bez Diora ;).
OdpowiedzUsuńAle i tak wyczekuję posta z recką, bo je lubię :)
Ten 010 jeszcze nie jest brzoskwiniowy, ale ten 013, którego tutaj nie ma to ma w nazwie Apricot i on jest morelowy:))) Dziwny to odcień, na pewno nie dla mnie:)
UsuńNiestety ja też nie mogę za bardzo dla siebie tutaj czegoś dobrać, bo 010 nie do końca mój, 011 za żółty, a 012 za różowy, także masz babo placek...
Nie wiem, czy recka się pojawi, bo to jednak tylko próbki są, ale może gdzieś napiszę swoje 3 grosze, co myślę o Star'ze:)
Biorę 010 :)
OdpowiedzUsuńSzczęściara! U mnie to nie do końca jest właściwy odcień, podobnie jak w Forever, niby 010 jest ok, ale nie do końca dopasowany...
UsuńJestem ich bardzo ciekawa:-)
OdpowiedzUsuńWciąż jeszcze nie zabrałam się do testów;P
UsuńFajny post, właśnie czaję się na jakiś podkład z wyższej półki i ten chodzi mi po głowie ;-)
OdpowiedzUsuńWeź sobie najpierw próbkę, bo on jest dość specyficzny:)
Usuń010 mógłby się u mnie sprawdzić, chociaż może nawet i byłby za ciemny. A tam, nie mam co gdybać. I tak go nie będę mieć, bo to za wysoka półka cenowa. Przerzucam się aktualnie na minerały :)
OdpowiedzUsuńCzyli już całkowicie porzucasz płynne podkłady? A jaki mineralny podkład używasz aktualnie? :)
Usuń010 albo 011 ...miedzy tymi dwoma sie zastanawiam...
OdpowiedzUsuńmusze wziasc próbki ;D
Koniecznie weź próbaski Kochana i testuj, jestem ciekawa, jakie będą Twoje wrażenia odnośnie tego podkładu:)
UsuńCzekam na Twoje opinie, bo bardzo podoba mi się odcień 012, kusi :3
OdpowiedzUsuńhttp://platypuspe.blogspot.com/
Ta 012 trochę za różowa mi się wydaje, chociaż wciąż mogę go nosić na twarzy, także źle nie jest:)
Usuń010 byl dla mnie mocno rozowy :/
OdpowiedzUsuńOn ma trochę różu faktycznie, to znaczy niby jest neutralny, beżowy według opisu, ale jak dla mnie on ma róż...
UsuńUwielbiam takie posty z porównaniem odcieni :) Szczerze mówiąc ostatnio się zastanawiałam nad czymś nowym, ale jakoś chodzi mi po głowie Giorgio Armani....
OdpowiedzUsuńZ Armaniego chciałam jakiś czas temu ten krem CC Luminessence, ale niedostępny, to sobie odpuściłam, a potem chciejstwo przeszło:) A co Ci się od niego podoba?
UsuńOj, dużo :) Przede wszystkim cienie, pomadki, bronzer Maestro w płynie i podkład :) Lakiery z nowej kolekcji też mają fajne (już jeden mam :))
UsuńI wciąż nie widziałam posta zakupowego? :D Chociaż w sumie ja lakierowa nie jestem, ale chętnie oglądam paznokietki innych:)
UsuńJa tak trochę do kolorówki Armaniego się zraziłam po podkładzie Lasting Silk, to znaczy on zły nie jest, ale taki średni, a za dużą kasę... Chociaż tusz ETK wciąż mam zamiar kupić:)
Oj na ten tusz to ja też mam niezłą chętkę :) Zresztą kilka produktów Armaniego już jest na mojej listwie chciejstw :D
UsuńMuszę ogarnąć te moje zakupy i je szybko sfotografować, bo już nie mogę wytrzymać ;) i zacząć je używać :)
Nosz kurde, koniecznie obfoć i pokazuj mi to zaraz:) A ETK to spoko loko, ciotka Ala kupi i zaprezentuje, a Ty na spokojnie te swoje 4 używaj i daj im dopełnić żywota:)))
Usuń;) Spoko, zatem czekam na pościka :D Foty już są, używam, a lada moment pojawią się pierwsze posty, bo już wyrobiłam sobie niezbedne zdanie na ich temat ;) Wiem jedno, chcę więcej :)
OdpowiedzUsuńKochana, weź mnie tutaj tak nie kuś, chociaż całe szczęście, że nie mam stacjonarnie Armaniego, nie będę mogła obadać więc nie kupię, hihi:) Ale chętnie poczytam, co Ty myślisz o tej marce:)
UsuńCzasami też tak myślę, że jak czegoś nie ma stacjonarnie i nie mogę wymacać, to jakoś moje chciejstwo jest mniejsze i szybciej mija :D
UsuńJa tam miałam z serią Blanc De Perle z Guerlain i z Diorsnow, to znaczy w końcu białe kulaski Guerlain kupiłam, ale ta cała pielęgnacja mnie nie skusiła, chociaż miałam na nią chciejstwo straszliwe na początku i chciałam brać w ciemno. Jednak potem sobie pomyślałam, że nawet nie mogę obadać zapachu, a dla mnie to jest ważne, więc nie chcę w ciemno kupować. Z Dżordżem właśnie mam tak samo - nie mam jak zmacać, to nie chcę:) Szkoda tylko, że MACa nie mam stacjonarnie, bo stamtąd bym chciała wiele rzeczy...
UsuńJa też tak mam, że jak nie mogę zmacać, to boję się kupić, bo jestem bardzo wrażliwa na zapachy :)
UsuńJa w ogóle to muszę wszystko zmacać i zobaczyć, to znaczy przeważnie i tak potem kupuję online, bo mam sporo zniżek właśnie na takie zakupy, a mi to wszystko jedno, czy mam zaraz, czy poczekam 3 dni na dostawę, więc wolę kupić online, ale najpierw zmacanie i obwąchanie obowiązkowe:)
UsuńMogłabym zapytać skąd udało Ci się zdobyć próbkę numeru 011 ? :)
OdpowiedzUsuńU mnie w Bootsie mieli wszystkie odcienie: 010, 011, 012 i 013:)
UsuńHej, mogłabyś mi moze napisać, czy 020 podobnie jak 010 ma różowy podton? 021 był na mnie fajny, ale troszkę za żółty, szukam prawdziwego beżu :) Diorskin Nude 020 był dla mnie ok, więc jesli są w takiej samej tonacji (bo nigdy nie wiadomo jak widać :P) to by się sprawdził :)
OdpowiedzUsuńNa moje oko Kochana to on jest ładniejszy, niż 010, to znaczy wiadomo, ciemniejszy, ale też właśnie taki cieplejszy trochę, trochę beżowy, nie przyuważyłam w nim różu, chociaż poradziłabym Ci jednak wziąć próbkę z perfumerii, bo to, co mnie się może wydawać jakieś niekoniecznie musi takie być, a przecież nie chciałybyśmy, żebyś kupiła zły odcień:) Nie mam niestety porównania do Nude, bo generalnie za tą serią nie przepadam, a z Forever miałam tylko 010 i 011(czyli odcień co ma dużo żółci i w nim wyglądałam jakbym miała żółtaczkę), więc generalnie wszystkie niedobre, ale ten 010 jeszcze mogłam nosić. Nude z tego, co kojarzę ma chyba trochę inne kolorki:)
UsuńDziękuję Ci bardzo, właśnie o taki kolor mi chodzi, chociaż tak jak mówisz dla pewności przejdę się po próbkę :) Też nie przepadam za Nude, moim zdaniem bardzo wysusza cerę, z Forever za to nie miałam jeszcze styczności - słyszałam, że jest dość ciężki. Uznałam więc, że Star lepiej się sprawdzi, z tego co piszesz oferuje dość dobre krycie :) Wydaje mi się, że podobnie jak mnie pasują Ci najbardziej beże - polecam Lancome Teint Miracle 010, też jestem blada, a pasuje idealnie - nie jest ani żółty ani różowy, wydaje się dość ciemny, ale świetnie stapia ze skórą :)
UsuńNude według mnie trochę za mało kryje i strasznie szybko się ściera, dlatego nie polubiłam, z kolei Forever bardzo lubiłam, ale kolor 010 miał za dużo różu i nie był tak do końca dopasowany kolorystycznie do mnie, a już 011 jak wspomniałam był za żółty. Star mi nie podpasował pod względem działania, ale za to 011 był mi dobry, on faktycznie oferuje dobre krycie, ale też rozświetlenie, niestety na mojej cerze się nie sprawdził, bo się jakby warzył, podkreśla każdą suchą skórkę i pory.
UsuńU mnie beże się nie do końca sprawdzają, to znaczy owszem, musi być beż, ale z domieszką żółci, taki "czysty" beż to nie może być. Generalnie mogę taki kolor nałożyć, tak samo jak mogę iść trochę w stronę różu, aczkolwiek najlepiej wyglądam w odcieniach z domieszką żółci. Teint Miracle 010 miał niewłaściwy odcień i był za ciemny, próbowałam też ten 005 i też nie taki odcień, jasność ok, ale za mało żółtego. Ja jestem na takim poziomie jasności cery, że np 020 ze Stara już jest dla mnie widocznie za ciemna, gęba czarna, a szyja biała:)
Ja uzywam Forever 010 i kocham go miloscia prawdziwa :)
OdpowiedzUsuńJa go sobie bardzo chwaliłam, ale kurde żeby ta 10 była trochę bardziej żółta, albo 11 mniej żółta, ale działanie super, tylko nie wiem, czy do niego wrócę, bo mam inne podkłady, które są trochę lepiej kolorystycznie dopasowane:)
Usuń