niedziela, 7 lipca 2013

La Roche-Posay Substiane Eyes - odbudowujący krem przeciwstarzeniowy pod oczy

Jako że lata nastoletnie minęły dla mnie bezpowrotnie zaczęłam się rozglądać jakiś czas temu za kremem, który pomoże mi w walce ze zmarszczkami mimicznymi pod oczami. Nie mam tych zmarszczek za wiele i powstały one głównie na skutek mojego ciągłego śmiania się (czyli to są "pozytywne" zmarszczki), ale generalnie uważam, że trzeba sobie jakoś radzić z upływem czasu i jeśli można coś sobie poprawić, to czemu się nie wspomóc kosmetykami?
Na recenzję kremu pod oczy LRP Substiane trafiłam dawno temu na Wizaż.pl, zachwyciło mnie to, że tak wiele dziewczyn było z niego zadowolonych i dawało mu bardzo pozytywne oceny. Zapragnęłam go mieć. Tylko dostępność w UK to jest jakiś skandal, czekałam więc cierpliwie na przyjazd do Polski, żeby go sobie kupić. Ale jakimś cudem trafiłam na tą stronkę i kupiłam. Krem okazał się tak świetny, że ostatnio na urlopie w Polsce dokupiłam jeszcze 2 opakowania na zapas!
Ale do rzeczy:
Opis producenta:
SUBSTIANE [+] to kompletna terapia przeciwstarzeniowa ze skoncentrowanym składnikiem Pro-Xylane TM, prekursorze substancji budulcowej, która jest w stanie odbudować substancję skóry, wzmacniając strukturę skóry i zapobiegając zwiotczeniu tkanek. Bogata, działająca na zmysły kompozycja preparatu wywołuje intensywne uczucie komfortu.
Sposób stosowania: Nakładamy rano i/lub wieczorem. Delikatnie wklepujemy preparat w okolice oczu po oczyszczeniu i wysuszeniu skóry w tym rejonie, aby uzyskać natychmiastowe wygładzanie i efekt kojący.
Skład:

Konsystencja:
Krem wyciśnięty w małej ilości na dłoń
Po roztarciu
Tubka zawiera 15ml
Moja ocena:
Od kilku miesięcy nakładam sobie ten kremik pod oczy (czyli jest wydajny, bo używam dopiero to pierwsze opakowanie) i zauważyłam znaczną poprawę. Może nie jest mega szałowo, ale obserwuję u siebie znaczne zmniejszenie linii mimicznych pod oczami, wygładzenie skóry i odnoszę wrażenie, że skóra pod oczami stała się nieco grubsza. Jeśli chodzi o zasinienia to nie mam ich zbyt wiele, nie przyglądam się im, więc nie oceniam tego aspektu działania. Tubka jest bardzo wygodna w używaniu. Naciskając wyleci z niej dokładnie tyle, ile chcemy, by wyleciało, chociaż podejrzewam, że przez wąską szyjkę potem będzie problem w wyciskaniem, kiedy produktu będzie już mało, ale wtedy przetnę opakowanie i przełożę resztę do jakiegoś słoiczka:) Jeśli chodzi o zapach to nie jest specjalnie wyczuwalny. Krem bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia wrażenia ściągnięcia, jak niektóre kremy przeciwzmarszczkowe pod oczy, tylko przyjemne nawilżenie.
Wiem, że jest to krem do dojrzałej/ bardzo dojrzałej skóry, czyli w sumie nie dla mnie, skoro nie dobiłam jeszcze nawet do trzydziestki, ale za te efekty, jakie daje mojej skórze jak dla mnie może być nawet kremem dla kobiet powyżej setki i i tak będę go używać.
Myślę, że jedyna rzecz, jaka w nim trochę razi to cena. Kosztuje około 100 złotych, ja kupiłam tamte dwa w Polsce za około 80 na promocji, ale uważam, że to i tak trochę dużo, jak za 15ml produktu. Ale cóż - są efekty, jest wysoka cena.

Moja ocena: 8/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza