sobota, 28 lutego 2015

Podkłady - porównanie odcieni (Dior Nude Air, Givenchy Teint Couture, Chanel Vitalumiere Aqua, Chanel Perfection Lumiere Velvet, YSL Touche Eclat, Nars Sheer Glow, EL Double Wear)

Zgodnie z obietnicą złożoną na Instagramie chcę Wam pokazać podkłady, które ostatnio testuję i porównać je z tymi, które znałam już wcześniej.
Zanim przejdę do części zdjęciowej muszę powiedzieć, że nie mogłam się zdecydować, które zdjęcie tu wrzucić, także wrzucam wszystkie 4, w różnym świetle, żebyście miały jakiś obraz tych odcieni, zaczynamy więc:
Górny rząd:
Dior Nude Air 010
Dior Nude Air 020
Dolny rząd:
Givenchy Teint Couture 1 Elegant Porcelain
Nars Sheer Glow Gobi
YSL Touche Eclat B10
EL Double Wear 1N1 Ivory Nude 72
Chanel Perfection Lumiere Velvet 10
Chanel Vitalumiere Aqua 10
Tutaj inne światło:
A tu trochę jaśniej:
A tutaj zdjęcie z lampą błyskową:
Po krótce może omówię:
Dior Nude Air - 010 pasuje do mojej karnacji, 020 jest całkowicie nienoszalny dla mnie, wykończenie podkładu mi się nie podoba, coś podobnego do Fusion Ink z YSL i do Chanelowego Velvet, ale ten drugi na mojej buzi leży lepiej. Krycie znikome, raczej wyrównanie koloru tylko, podkreśla suche skórki na twarzy i wszelaką suchość, trzeba mieć super nawilżoną cerę, aby go nosić, ściera się w tempie ekspresowym. Jeszcze potestuję, ale raczej nie on dla mnie.
Givenchy Teint Couture pisałam tutaj, zdania nie zmieniłam
Nars Sheer Glow, pisałam o nim tutaj, wciąż uważam, że jest ok, ale ścieranie z nosa mnie trochę denerwuje
YSL Touche Eclat, post wkrótce, jednak bardzo go lubię za wykończenie, jakie daje na twarzy, trochę się ściera z nosa w ciągu dnia, ale leży na mojej skórze ładnie, nie podkreśla suchych skórek, cera wygląda na wypoczętą i zdrową, krycie ma w porządku, nie za mocne, ale zakrywa co trzeba, ostatnio mój ulubieniec
EL Double Wear - post tutaj, moje zdanie trochę się zmieniło, bowiem uważam, że ten podkład jest dla mnie trochę za żółty (a mam najjaśniejszy z możliwych), nie wiem, czy zbielałam, czy co...  Mam wrażenie, że trochę skóra się pod nim dusi (odwykłam od tak ciężkich podkładów). Poza tym bardzo dobrze kryje, zapach mi się podoba, ale wg mnie on nie nadaje się do codziennego użytku, tylko i wyłącznie na jakieś specjalne okazje, albo gdy moja cera ma gorszy dzień i chcę wszystko zakryć, trwałość na buzi całodniowa, produkt ok, ale już nie must have dla mnie
Chanel Perfection Lumiere Velvet - przy delikatnej konsystencji ma krycie do średniego, ładnie wyrównuje cerę pozostawiając ją satynową, wykończenie na buzi podobne do Nude Air, ale mam wrażenie, że jest bardziej treściwy, nie podkreśla suchych skórek aż tak mocno jak Dior i dłużej się trzyma, krycie też nieco lepsze niż w Diorze, efekt po prostu podoba mi się bardziej
Chanel Vitalumiere Aqua - moje ostatnie odkrycie, leży przepięknie, przy całkiem niezłym kryciu oferuje nam nawilżenie i rozświetlenie, cera wygląda świeżo, wytrzymałość na buzi też całkiem ok, nie wiem tylko, czy odcień 10 nie jest lekko za ciemny dla mnie, to znaczy przy nakładaniu ok, ale w ciągu dnia ciemnieje, albo mam zwidy i sobie wmawiam głupoty, albo faktycznie tak jest, a może po prostu w złym świetle się oglądałam, zbadam temat.

Wszystkie z tych podkładów dopasowują się do mojej karnacji (poziom mniej więcej NC13, jeśli takowy by istniał, albo lepiej N13, gdyby taki istniał, jestem jaśniejsza niż NC15 po prostu, ale nie jest to NW10, bo on jest dla mnie już za jasny), więc mogę je nosić bez strachu, że coś mi się odcina i że szyja ma inny kolor. Mam też cerę mieszaną ze skłonnością do przesuszenia (chociaż ostatnio idzie jeszcze bardziej w stronę suchej). Wiem, że to ma znaczenie, bo każdy podkład będzie inaczej leżał i się trzymał na suchej, na mieszanej i na tłustej cerze, dlatego dodaję ten akapit gwoli ścisłości.

To by było na tyle, mam nadzieję, że komuś się te swatche przydadzą, ale chyba się przydają, bo posty o odcieniach podkładów mają najwięcej wyświetleń na tym blogu, także widzę, że jest sens ich robienia.
W razie pytań piszcie:)

44 komentarze:

  1. Szkoda, że Nude Air ci się nie spodobał. U mnie spisuje się doskonale :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to przez to, że skórę mam ostatnio trochę mocno przesuszoną (od wiatru zapewne), ale niestety nie podoba mi się, jak on wygląda, na pewno efekt na mnie nie jest wart ceny, jaką trzeba za niego zapłacić:)

      Usuń
  2. zaskoczona jestem ilością podkładów, które używasz ;) u mnie to zwykle dwa maks trzy produkty w jednym czasie, ale to raczej dlatego, że obecnie nie codziennie używam podkładów
    z twoich propozycji najbardziej zaintrygował mnie Chanel Vitalumiere Aqua, aczkolwiek zastanawiam się, czy sprawdziłby się przy cerze mieszanej lecz ze skłonnością do przetłuszczania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych na zdjęciach mam tylko 4 pełnowymiarowe, a do tego 2 z nich mają już znaczne zużycie, więc nie jest źle:) No ale mam jeszcze krem BB i jeden nieotwarty podkład i jeden BB do mnie leci, także niech będzie - jestem podkladowym maniakiem i dobrze mi z tym:)
      Chanel Vitalumiere Aqua testuję od niedawna, ale wygląda bardzo dobrze na buzi, także sama się zastanawiam nad zakupem pełnowymiarowego opakowania, ale czy on się nada do cery mieszanej w stronę tłustej trudno mi powiedzieć, widzisz ja używam na niego różne pudry - przeważnie rozświetlające i on wygląda w porządku, matującego na niego nie próbowałam, bo nie lubię efektu matu na twarzy, ale może mogłabyś w takim wydaniu go spróbować? Weź próbaska z Sepo i daj znać :)

      Usuń
  3. Nars kolorystycznie mi się spodobał, muszę go kiedyś wypróbować, a Chanel VA u Ciebie nie ciemnieje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nars jest bardzo lekki, chociaż kryje też, co trzeba, ale nie bardzo mocno, no i to ścieranie z okolic nosa, ale nie jest źle, kolor ma przecudny, idealny dla mnie:)
      O Chanelu napisałam w poście dokładnie o tym ciemnieniu, ale dzisiaj znowu mam go na twarzy i nie widzę, żeby ściemniał.

      Usuń
  4. Kawa i ciastko ode mnie za tego posta:*

    Tez mi wpadł w oko ten Nars: fajny żółty odcień. Ten YSL to pewnie najjasniejszy odcien?Czy dobrze widzę lekko brzoskwiniowe tony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy, dziękuję:) Jak coś mam, to czemu mam się tym nie podzielić? Wiem, że jest wiele dziewczyn bladzioszków, jak ja, które nie mają porównania, bo chciałyby coś kupić, ale nie mają jak sprawdzić, więc tutaj służę pomocą, jeśli dany podkład mam:)
      Nars to jest ich jakby trzeci odcień, 1 to Siberia, która jest dla mnie troszeńkę za jasna, z kolei 2 już jest z różowymi podtonami, a 3 czyli Gobi to jest najlepiej dobrany kolorystycznie podkład, jaki w życiu miałam:)
      YSL to najjaśniejszy odcień B10 (jest jeszcze BD10 i jeszcze chyba jakiś, ale B10 jest najjaśniejszy z nich wszystkich), on ma takie bardziej neutralne tony, może Ci się wydawać, że wpada w brzoskwinię, bo jest zestawiony z Narsem, który jest typowym żółtkiem, a YSL jest neutralny, ale możliwe,że trochę tam jest tej brzoskwini, jednak nie dużo, bo nie mogłabym go nosić:) Mi nie pasują odcienie z brzoskwinią:)

      Usuń
  5. Ja się bardzo mocno zastanawiam nad Chanel Perfection ale odcień 020 :) Chociaż przyznam że najlepszy byłby gdzieś pomiędzy 010 a 020 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można mieszać, ale wiem, że nikomu się chyba nie chce, a do tego trzeba by kupić oba odcienie... :)

      Usuń
  6. Ile podkładów! Żadnego nie znam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie mam w pełnym wymiarze, całe szczęście, bo niektóre dla mnie nie są warte posiadania ich w pełnym wymiarze :)

      Usuń
  7. Podkłady, których niestety nie miałam.. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. EL Double Wear chciałam kupić ze względu na wiele jego zwolenników, dobrze, że pierwsze skusiłam się na próbkę bo okazał się w moim przypadku totalnym bublem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O DW możnaby książkę napisać:))) Dla mnie on kiedyś był numerem jeden, kiedy lubiłam bardzo mocne krycie, teraz lubię rozświetlenie, więc on się w to wymaganie absolutnie nie wpisuje, ale jest bardzo trwały, więc na jakieś większe okazje można użyć, na co dzień nieeeeee... Rozumiem jednak jego fenomen, szczególnie wśród dziewczyn, które nie wiedzą, jaką mają cerę i na przykład mają jakieś problemy na twarzy i chcą to zakryć, on to zrobi, zakryje wszystko jak szpachelka, ja też go tak stosuję, jak mam gorsze dni mojej cery. Jednak wydaje mi się, że on jest sławny trochę z powodu braku świadomości o prawidłowej pielęgnacji skóry, dziewczyny kupują, bo szpachelka i wszystko jest ładnie na buzi, zamiast zwalczyć ten właściwy problem, którym jest stan cery. Takie moje małe spostrzeżenia:)

      Usuń
  9. Nars mi się kolorystycznie najbardziej podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, bo to najlepiej dobrany kolorystycznie podkład, jaki w życiu miałam :)

      Usuń
  10. uwielbiam takie posty :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Ode mnie czekoladki za ten post:-) Widze,ze my chyba zblizone jestesmy karnacja:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Chyba mi już kiedyś pisałaś, że jesteśmy zbliżone odcieniem karnacji :) A jaką masz skórę?

      Usuń
    2. Sucha, choc czasem mam pewne watpliwosci...

      Usuń
    3. Moja jest trochę inna, ale generalnie ze skłonnością do przesuszania,więc one pewnie też by się nadawały dla Twojej cery :)

      Usuń
  12. Dior Nude Air 010 u nas niestety nie ma :(((( buuuuu buuuu najjasniejszy to 020 który jest za zóty dla mnie i oczywiscie za ciemny :D
    w kwietniu lece wiec zobacze co za jasne podklady na duty free sa :D
    co do MACa to ja mam NW10 i nie jest mi za jasny, uwiez bardzo ladnie dopasowuje sie do twarzy tyle ze jego nakladam naprawde tylko beauty blenderem ;D
    swietne porównanie :) musze powtorzyc NARSa bo jak dla mnie ma dobry wybór w jasnych kolorach! a to sie liczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten 020 to dla mnie masakra jakaś, dzisiaj mam na twarzy 010 i gdyby nie to, że ta cera wygląda tak strasznie sucho, to podobałby mi się, krycie jako takie, ale ok, kolor też fajny, ale niestety nie mam go nawet na sobie 2 godziny, a już widzę, że z nosa jest bardzo starty... No i podkreślenie wszelakich suchości na twarzy... To chyba nie dla mnie.
      To może spróbuję nałożyć jeszcze tą próbkę NW10 ponownie na twarz, może światło miałam złe, czy coś, ale wezmę przy okazji ciemniejszy, poza tym coś mi się wydaje, że Ty masz delikatnie chłodnieszą karnację od mojej, dlatego gama NW Ci pasuje, ja chyba bym musiała jednak NC:) Zobaczymy w każdym razie malować się czym mam, także to się nie pali :)
      W Narsie kolorystycznie to chyba każdy coś dla siebie znajdzie :)

      Usuń
  13. Mam zamiar kupić Perfection Lumiere Velvet, bądź Vitalumiere Aqua :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są zupełnie inne, ale oba zacne :)

      Usuń
  14. Z Twojego zestawienia znam EL DW i Chanel Vitalumiere Aqua, o który dziś pytałaś ;)
    EL jest teraz moim ukochańcem ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czytałam u Ciebie :) Mi EL za ciężki się wydaje, odwykłam od takiej ciężkości, wolę naturalniejszy efekt np jak po bb kremie, albo bardziej rozświetlającym podkładzie :) Ale wiadomo - każdemu coś innego pasuje w zależności od preferencji :)

      Usuń
  15. Jeśli chodzi o podkłady, używam od dłuższego czasu Revlonu i chyba się z nim nie rozstanę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez długi czas kiedyś używałam Revlona (110), ale potem doszłam do wniosku, że jest dla mnie za różowy, a przede wszystkim zbyt ciężki, a ja nie potrzebuję aż takiego krycia. To było jednak dawno i już nie pamiętam, jak dokładnie działał, chętnie bym go spróbowała znowu, tylko może w odcieniu 150:) No i tą wersję z pompką bym chciała :)

      Usuń
  16. Kurcze dobrze, znam je wszystkie i wiem, że w większości są jasne ;) bo ten kontrast na Twojej dłoni, sprawił że wyglądają mega pomarańczowo, poza Gobi ;) Ale tak to bywa, sama wiem, że prawdziwy odcień ciężko pokazać na swatchu na dłoni.

    Po zakupie Givenchy Photoperfexion chwilowo nie choruję na poznawanie nowości, z naciskiem na "chwilowo" ;) ale zainteresował mnie Chanel Aqua. Mam Velveta, kupiłam używkę bo się trafiła okazja, a test perfumeryjny wypadł na tak. No i uwielbiam go za krycie, lekkość i odcień!!!! 10 :) Niestety moja mieszono-tłusta, porowata cera, nie jest idealnym nosicielem dla tego typu podkładów. Wszelkie aksamity, pamiętam sprzed wieeelu lat Loreal Cashmere coś tam ;) nie są dla mnie. Potęgują wysusz a co za tym idzie błysk i wypływ smalczyku na twarz. Dlatego zainteresowałam się jego starszym bratem, Aqua ;)

    Dużo juz o nim napisałaś, wiem jakiej konsystencji sie spodziewać, ale czy możesz porównać parametry krycia względem Velvet? Jak bardzo słabiej kryje? Bo Velvet jest w tym genialny! Moje czerwone policzki znikają. :) Wyglądam jak człowiek, i odcień ludzki.

    Uwielbiam Twoje posty porównawcze :) Dogłębne takie thorough :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale moja dłoń jest w zupełnie innym kolorze, niż moja twarz, więc kolorem dłoni się nie sugeruj:) Miałam na celu głównie przedstawienie i porównanie ich kolorystycznie między sobą, moja ręka robi za tło :D
      Ja mam wielką ochotę na tego Chanela Aqua, chociaż i tak wciąż jeszcze nie otworzyłam No Surgetics, bo wykańczałam inne, także może się wstrzymam z kolejnym zakupem, tym bardziej, że czekam na mój Azjatycki BB, który się skończył,no i Armani się skończył, także bardzo mnie to cieszy. Bardzo lubię podkłady, ale docelowo chyba chciałabym jednak zostać przy 4, max 5, a nie 10, jak miałam jakiś czas temu. Teraz mam 7, ale większość już długo używam, także ustaliłam sobie, że jak skończę dwa, to mogę kupić jakiś następny:) No i pewnie to będzie Aqua właśnie:) Chociaż Velvet też kusi i jakbym miała okazję go kupić tak, taj Ty to też bym skorzystała, ale całej kwoty na razie nie chce mi sie za niego płacić, tym bardziej, że jeszcze mam tyle innych :)
      Masz na myśli porównanie parametrów krycia Aqua z Velvetem? Nie wiem, czy to jest jakiś mocno słabszy efekt, ciężko mi je tak porównać, bo wykończenie też jest inne na twarzy i to się jakoś inaczej ogląda "w całości". Aqua nie jest transparentna, powiem tak:) Kryje, ale też nie jakoś mocno. Coś podobnego do Touche Eclat chyba, ale dokładnej wartości w cyferkach nie jestem w stanie podać :) Aqua przykrywa jakieś babole na twarzy, nawet cienie pod oczami całkiem nieźle kryje, ale np. wydrapanego pryszcza, który jest czerwony wokół nie zakryje:) To znaczy zakryje, ale tylko trochę:)
      Cieszę się, że mogę pomóc w tej kwestii, ale jak mam i mogę, to czemu nie miałabym się podzielić informacjami ze światem? :)

      Usuń
    2. Dzięki serdeczne za wyczerpujący opis. Hmmm znów dylematy dylematy - ten Orange 79 jest na tapecie u mnie. I Erborian kusi ceną, i Aqua mnie interesuje na okoliczność -20% w Sepho. Czyli muszę ruszyć na osobiste teszczenie :)

      Mam taki pomysł - chciałabyś tą moją używkę Chanel Velvet, w B10? Tak mi przyszło do głowy, ja już jestem pewna, że mi on nie służy najlepiej, byłby wilk syty i owca cała. ;) Przemyśl sprawę, i w razie czego napisz maila to obgadamy szczegóły. Wiem, że to potencjalny wysył zagramanicę, no ale to przecież nie kosmos czy hameryka ;) tylko za nic nie jestem w stanie określić ile tam zostało. Jak "szelątam" flaszką to na słuch ;) wychodzi mi między dobra 1/4 a 1/3. Sporo używania jest. Mnie już radości ona nie przyniesie ;)

      Usuń
    3. Ja dzisiaj wzięłam z MACzka jeszcze Studio Fix Fluid w odcieniach NC15 i NW13, mam jeszcze NW10, więc chyba zrobię porównanie jakieś małe, bo teraz znowu mam wszystkiego tyle:) Orange jest bardzo fajny naprawdę, a Erborian nie znam, co to za jeden? Rusz na osobiste teszczenie jak najbardziej i czekam na spowiedź :)
      W sprawie Velvet to chętnie, ale nie mam jak napisać do Ciebie maila, bo nie posiadam Twojego maila niestety... Napisz do mnie chociaż coś krótkiego na wizazowanie@gmail.com, a jak już będę miała Twój adres to Ci odpiszę o tym Velvecie i się ugadamy, skoro go na pewno nie chcesz:) Czekam więc na wiadomość :)

      Usuń
    4. Hahaha, deptamy sobie po piętach ;) podkładomaniaczki ;) Nie dalej jak wczoraj oglądałąm na YT właśnie tego Fix Fluida, no ale MACa się "boję", dotąd wszystko mnie zapychało, także coś w ichnich formułach mi szkodzi. :(
      Poza tym wiosna w pełni i armagedon na twarzy, nagle mieszana-sucha przobraziła się w tłustą, tak od razu, bez żadnego ostrzeżenia :( Także Vitalumiere mam na twarzy for free :( Glow że hohoho:( Zatem zamówiłam Orange79 - wydał mi się stosowniejszy na nadchodzącą porę roku i moje skórne "atrakcje" Ale jak tylko odepnę się od komputera (tłumaczenia) to i tak, w celach badawczych, dla anuki ;) steszczę Vitalumierka. Dla spokojności ;)

      Mail poszedł. :) Mam ten sam nick plus @gmail.com ;)

      Usuń
    5. Dokładnie, ja jestem podkładomaniaczką i pomadkomaniaczką, czyli ma być piękna nieskazitelna cera, a do tego usta cudne (no i jeszcze rzęsy muszą być kosmiczajne, jak to mój mały brat mówi, ale tutaj jest kilka produktów, które lubię i kupuję nowości, ale nie jestem aż tak hopla, żeby mieć wszystkie maskary na świecie i je wytestować, raczej kupuję to, co się już sprawdziło). Ale podkłady uwielbiam, muszę wytestować wszystkie,nowości i nie nowości, nawet takie, które z założenia nie są dla mojej cery. I tutaj mam hopla:) Tak samo jak ostatnio z pomadkami MACa:)
      U mnie widzisz teraz cera zrobiła się bardziej sucha, chociaż dzisiaj widzę poprawę, może po prostu się przesuszyła, bo znowu przesadziłam z Clarisonicem i z peelingiem enzymatycznym (jest taka możliwość:D), a jeszcze mógł mi ją przesuszyć ten gówniany Genifique, o którym pisałam w zużyciach, bo mnie po nim cholernie wysypało i cera się pogorszyła, a teraz już tydzień po skończeniu go i nie ma po tym śladu... Sama nie wiem, najważniejsze, że znowu można być królikiem doświadczalnym i maziać się wszystkimi podkładami :)
      Jestem niezmiernie ciekawa, jak Ci się sprawdzi Skin79, jakby coś, to ja mam jeszcze takiego SkinFooda Platinum Cell i on też jest żółtawy, więc jakby Ci się Orange w miarę sprawdził to tego SkinFooda Ci podeślę, żebyś sobie obadała:)
      Wysłałam wiadomość :)))

      Usuń
  17. Napaliłam się na podkład Dior Nude Air , ale jak usłyszałam opinie, to stwierdziłam, że jakoś szału nie ma, za małe krycie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On ma trochę krycie, ale tak sucho wygląda na twarzy, mnie osobiście się to nie podoba, ale może jak ktoś ma tłustą skórę, to będzie lepiej, warto wziąć próbasa, bo jednak wiem, że niektóre dziewczyny są zadowolone:)

      Usuń
  18. O matulu, co za przepaść w odcieniach Diorowego Nudkowego Air! Wooow! :O
    Ja mam 20tkę i ładnie się wtapia, nie jest za ciemna, choć wydaje się tutaj prawie murzyńska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... Może moja dłoń nie ma takiego koloru, jak moja buzia (znaczy na pewno nie ma), ale różnica pomiędzy kolorami jest kolosalna, ten najjaśniejszy jeszcze ok, chociaż wykończenie na buzi mej ma tragiczne, ale 020 już w ogóle nie mogę nałożyć:)
      Murzyńska :DDDD padłam! :D Chociaż wiesz, że ja jestem blada jak ściana, także u mnie każdy ciemniejszy kolor będzie murzyński :D

      Usuń