środa, 14 października 2015

Insta Natural Retinol Serum

Po krótkiej nieobecności przybywam do Was z recenzją serum, które pojawiło się w ostatnim poście denkowym. Jeśli jesteście ciekawe tego wynalazku, to zapraszam do dalszej lektury.
Produkt ten kupiłam na Amazon.co.uk. Wcześniej w ogóle nie znałam tej marki i szczerze powiedziawszy mało co o niej wiem. Wiem jednak, że decydowałam się na serum z retinolem, gdyż słyszałam o dobroczynnych właściwościach tej substancji dla skóry i chciałam spróbować, jak na mnie zadziała. Cena nie powalająca na kolana. Jakieś 17 funtów, uważam, że jest to co najmniej śmieszna kwota biorąc pod uwagę, że opakowanie starczyło mi na 4 miesiące codziennego używania, przy czym przez pierwszy miesiąc używałam go dwa razy dziennie, a potem stwierdziłam, że będę używać tylko na noc.
Co ten produkt ma robić? Otóż dzięki zawartości retinolu, witaminy C, kwasu hialuronowego i witaminy E ma sprawiać, że nasza skóra będzie wyglądać zjawiskowo. Witamina C działa na przebarwienia, retinol, witamina E i kwas hialuronowy na oznaki starzenia skóry. Czyli w uproszczeniu coś, co powinno być super dla skóry.
Owe magiczne składniki znajdują się w 30 ml szklanej buteleczce, która zawiera pipetkę, co według mnie jest super rozwiązaniem, bo można sobie dozować pożądaną ilość kosmetyku.
Konsystencja jest przezroczysto - mleczna o lekko cytrusowym zapachu, który nałożony na skórę po chwili staje się całkowicie niewyczuwalny.
Serum wchłania się w ciągu około 2 minut, ja aplikowałam po kilka kropli na dłoń i wcierałam w twarz i o ile na twarzy nie zostawała żadna dziwna lepka warstwa, to dłonie musiałam za każdym razem umyć, bo odnosiłam wrażenie, że się trochę lepią. Ale uważam, że samo używanie jak najbardziej jest przyjemne, może ten zapach mógłby być inny, ale narzekać nie będę.
Co do działania to powiem Wam szczerze, że przez dłuższy czas nie widziałam żadnej różnicy na skórze, ale używałam dalej z uporem maniaka i dopiero po 3 miesiącach stwierdziłam, że moja skóra wygląda jakoś tak lepiej. Cera jest jednolita, bez żadnych niedoskonałości, rozjaśniona, przebarwienia są mniejsze, a mogę nawet powiedzieć, że wcale ich nie zauważam (bo w sumie nie miałam nigdy problemu z jakimiś wielkimi przebarwieniami). Efektu przeciwzmarszczkowego nie zauważyłam, drobne linie jak były, tak są, ale wierzę, że w takich kosmetykach efekt można zobaczyć dopiero po kilku latach regularnego dbania o cerę, jednak moja i tak na swoje lata nie wygląda (przynajmniej większość ludzi tak mówi), także chyba coś tam w tych mazidłach jednak musi być. Na uwagę również zasługuje fakt, że przez ostatni czas moja cera jest niemal wręcz idealna. Żadnej krostki, żyłki, żadnej "dziwnej" rzeczy na twarzy. Nie wiem, czy to zasługa zmiany wody po przeprowadzce, czy może kosmetyku do mycia twarzy, czy właśnie tego serum, które niedawno się skończyło, dlatego tą kwestię pozostawiam otwartą, jednak znaczy to też tyle, że serum mnie nie uczuliło, nie podrażniło, nie wysuszyło skóry, a nawet mogę chyba powiedzieć, że za jego sprawą tak trochę moja cera z mieszanej w stronę suchej stała się cerą normalną i taki stan się utrzymuje do teraz.
Jest jeszcze kwestia tego, że jeśli ktoś stosuje serum z retinolem to nie wolno się wystawiać na promienie słoneczne, nie znam się na tym, ale pewnie skoro tak naukowcy uważają, to tak jest, jednak ja podczas stosowania tego serum nie używałam żadnego filtra, niczego, do tego przez pierwszy miesiąc jak już Wam pisałam używałam też je na dzień, także krzywdy mi nie zrobiło, tylko dobro :D
Skład:
Sandalwood Distillate, Organic Aloe Vera, Vitamin C (Sodium Ascorbyl Phosphate), Witch Hazel, Vegan Hyaluronic Acid, Methylsulfonylmethane (MSM), Retinol (2.5%), Kosher Vegetable Glycerin, Glycolic Acid, Jojoba Esters, Pink Grapefruit Essential Oil, Caprylyl Capryl Glucoside, Hydroxyethyl Cellulose, Carrageenan Gum, Salicylic Acid/Willow Bark, Organic Jojoba Oil, Organic Gotu Kola, Wildcrafted Green Tea, Propolis, Vitamin E (Tocopheryl Acetate), Horsetail, Dandelion, Wild Geranium, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethyl Hexyl Glycerin

Serum to nie zdziałało wielkich cudów na twarzy, ale jednak efekt jest zauważalny i moja skóra ma się dobrze, także sądzę, że w przyszłości skuszę się na coś podobnego z podobną zawartością. Miałam ochotę na serum zachwalane przez Nissiax83 z Oz Naturals, niestety nie było dostępne wtedy, kiedy chciałam je kupić, więc zdecydowałam się na to i nie żałuję, chociaż wciąż mam ochotę wypróbować tamto.
A Wy używacie serum do twarzy? Jeśli tak to jakie obecnie i jakie jest Wasze ulubione?
Moja ocena: 8/10

16 komentarzy:

  1. Ważne, że jednak coś zdziałało :D Chyba mega cudownych kosmetyków nie ma. Ja zaczęłam walkę przeciw zmarszczkom już jakiś czas temu i się nie poddaję :) gratuluję skóry o takim wyglądzie :) Tego serum nie znam. Na razie trochę walczę z niedoskonałościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam zdziałało, chociaż wiesz, chciałoby się mieć zaraz spektakularne efekty, jednak wiem przecież, że czasu cofnąć się nie da i skóry nastolatki już mieć nie będę :) Dobrze, że dbasz o skórę i też walczysz, skóra się za to odwdzięczy :)

      Usuń
  2. Fajnie, że po użytkowaniu są zauważalne efekty. Ja pierwszy raz widzę te serum, a obecnie nie używam żadnego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że to nie jest znany produkt, marka mi jest zupełnie nieznana, ale chciałam spróbować coś z retinolem i miało to być serum, więc za taką cenę żal by było nie brać :D

      Usuń
  3. Ja używam serum z Clarinsa Double serum jak dla mnie bardzo fajne. Teraz czaję się na serum z Kanebo z lini p/zmarszczkowej ale do tanich nie należy ale mimo to myślę, że za niedługo będzie moje...idą święta :). Twojego nie miałam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałaś mi kiedyś, że je używasz. Ja miałam próbkę, całkiem fajna, nawet dopisałam je sobie na listę do kupienia :D Tyle że doszłam do wniosku,że jeśli za ułamek ceny mogę mieć coś, co działa niemalże identycznie, to nie chce mi się przepłacać. Wiadomo, na pomadkach z MACa oszczędzić się nie da za bardzo, w ogóle na MACu się nie da oszczędzić, ale chodzi mi o to, że jak mam działające serum za 17 funtów, to po co mi takie za 69? :) Ale oczywiście jestem babą, więc pewnie i tak Double kiedyś kupię :D

      Usuń
    2. dobrze, że tak myślisz jeśli jeszcze się sprawdza to faktycznie po grzyba przepłacać...

      Usuń
    3. Teraz dopiero wiem, że się sprawdza, bo jednak przetestowałam, wydaje mi się, że czasem warto coś tańszego kupić dla przetestowania, bo może się okazać naprawdę fajne. Ale jeśli chodzi o pomadki MAC to niestety, to już jest obsesja i tego się obejść po prostu nie da, nie da się ich kupić okazyjnie, czy coś, bo prawdopodobnie to będą podróbki...

      Usuń
    4. ja teraz czaję się na Mehr...taki jesienny kolor. Widziałam ja w Macu i odłożyłam na miejsce. Ale w tygodniu po nią pojadę bo z głowy nie chce wyjść :)

      Usuń
    5. Mehr kiedyś testowałam, ale to nie mój kolor zupełnie, bo on jest lekko brązowy, a ja muszę mieć różowe (muszę, znaczy chcę i w takich najlepiej się czuję), ale żadna to strata, bo na wishliście i tak mam jeszcze 10 innych Macowych kolorów :D No i jeszcze z innych marek inne pomadki :D

      Usuń
  4. Nie potrafie juz funkcjonowac bez serum :) teraz uzywam serum guerlain I jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie masz? To nowe bąbelkowe z Guerlain? Znaczy kuleczkowe? Ja miałam kiedyś Aqua Light i było super nawilżające, ponowiłabym zakup, ale tak szczerze to Clarinsowe serum Bi Phase daje mi to samo nawilżenie, co Aqua Light, a kosztuje mniej :D

      Usuń
    2. Jak wspomniałam ja je bardzo dobrze wspominam, tylko właśnie cena trochę mnie zniechęca, tym bardziej, kiedy już wiem, że to z Clarins robi mojej skórze tak samo dobrze :D

      Usuń
  5. Ciekawy kosmetyk! Stosunkowo nie drogi, a jednak coś robi :).
    Od wakacji obiecuję sobie jakieś porządne serum z witaminą C kupić i co? I na razie takiego jeszcze nie dorwałam! Czaję się troszkę na Kanebo, troszkę na coś innego. Pewnie na święta lub urodziny sobie sprawię! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, sama przyznaję, że nie spodziewałam się, że będzie coś robić:) Ciekawiło mnie tylko, jak retinol będzie działał na moją skórę :)
      Kochana, na serum z wit. C nie wydawaj za dużo kasy, bo to nie powinno być drogie, chyba że wiadomo jakieś inne drogocenne składniki tam będą, ale tak to nie powinno być drogie. Ja nic od siebie nie polecę, chociaż to moje też miało wit. C, ale jednak głównie o retinol mi chodziło, aczkolwiek twarz mi rozjaśniło i przebarwienia zniknęły, także wiem, że to działa :D
      Kanebo niestety nie miałam nigdy, także się nie wypowiem :)

      Usuń