środa, 8 stycznia 2014

Nuxe Reve de Miel Face and Body Ultra Rich Cleansing Gel - żel do mycia twarzy i ciała

Już długo miałam zamiar napisać Wam o tym produkcie, ale nie mogłam się zebrać, bo ciągle powtarzałam sobie, że jeszcze trochę go poużywam, ale w końcu nadeszła chwila, że zaraz opakowanie będzie puste, więc najwyższy czas Wam przedstawić tego oto pana:
Reve de Miel - ten oleisty, bogaty żel do mycia twarzy i ciała o smakowitym miodowym zapachu służy do pielęgnacji delikatnej i suchej skóry, chroniąc jej płaszcz hydrolipidowy. Nie zawiera mydła. Jego baza ze składników roślinnych oczyszcza, ale nie wysusza skóry. Ma działanie kojące dzięki swojemu składowi: miód, słonecznik, baza z roślinnych składników myjących.
Początkowo nie byłam zainteresowana zakupem tego produktu, ale skłoniła mnie promocja (jak zwykle), no i chciałam zobaczyć, co to będzie za zapach.
Butelka zawiera 400ml żelu i posiada super rozwiązanie, czyli pompkę, którą ja osobiście uważam za świetną sprawę i chciałabym, żeby każdy żel, jaki można kupić był z pompką. Owy dodatek wyciska jedną dużą kroplę żelu, ja zazwyczaj do umycia całego ciała używam około 4, maksymalnie 5 pompek.
Przyznam się szczerze, że nigdy nie spróbowałam używać go do twarzy, bo do twarzy mam już tyle innych preparatów, że chciałam Nuxe'a wykorzystać tylko do mycia reszty ciała.
Jeśli chodzi o zapach, to faktycznie jest to miodek z czymś jeszcze, ale nie potrafię tego do końca stwierdzić, zapach łagodny, nie duszący. Co mnie zmartwiło to to, że niestety wcale się nie utrzymuje na skórze po umyciu, dosłownie może z 5 minut. A ja jednak lubię, jak żele do mycia pachną długo na mnie.
Producent pisze, że konsystencja jest oleista, ale to nieprawda, jest ona identyczna, jak w każdym innym żelu, no, może o 5% bardziej gęsta. Kolor jak widzicie jest żółtawo-mleczny.
Moja skóra po użyciu tego żelu jest miękka i delikatna i wydaje się być nawilżona, jednak nie na tyle, żebym nie musiała użyć jakiegoś balsamu. Stwierdzam jednak, że on łagodzi i koi, bo miałam wielki problem z przesuszeniem łydek, a odkąd go używam to problem zniknął. Nie zauważyłam, żeby ten żel mnie podrażnił, wysuszył skórę w jakiś sposób, czy zrobił mi inne kuku. Jest naprawdę dobry. Ale.... Jakie są minusy? Męczy mnie ta 400ml butla, bo produkt jest piekielnie wydajny, a ja lubię jednak co jakiś czas zmieniać żele do mycia, no i drugim minusem jest to, o czym już wspomniałam - nie pachnę nim po umyciu za długo, a po 10 minutach pachnę... Niczym... To znaczy uczucie czystości pozostaje, ale się nie pachnie.
Skład dla tych, co czytają składy:
Podsumowując - jest to naprawdę dobry żel i wydaje mi się, że znakomicie sprawdziłby się przy skórze suchej, bo daje uczucie ukojenia i lekkiego nawilżenia. Gdyby była możliwość kupienia mniejszego opakowania to pewnie jeszcze kiedyś bym kupiła, ale teraz męczę to wielgachne 400ml już od ponad miesiąca i chciałabym, żeby się skończyło. Jeśli macie go jednak możliwość wypróbować i lubicie takie zapachy to polecam, bo on działa, jak producent mówi, choć cena może nie jest najniższa.
Miałyście ten żel? A może Was zainteresował?
Moja ocena 7/10 (gdyby można było go kupić w mniejszej pojemności dałabym 8)

28 komentarzy:

  1. Wyglada ciekawie, chociaz ja jednak wole tansze zele do mycia. Mam pol litrowy zel z Soap and Glory i w zyciu go nie skoncze, mysle ze mi z trzy miesiace to zajmie, chyba ze zaczne zywac z 10 pompek na kapiel a uzywam z 2 gora 3... juz mnie wkurza a jeszcze zostalo z 3/4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do zakupów z tym żelem dostałam mnóstwo prezentów, także nie mogę powiedzieć, żebym na tym jakoś straciła i jest bardzo fajny, ale nie lubię kosmetyków, które mają pojemność większą niż 250ml, bo mnie to zwyczajnie denerwuje, że potem już na siłę muszę je wykańczać, więc na przyszłość nie kupię większej pojemności żelu. Z Soap&Glory podoba mi się jeden żel do mycia, ale najpierw muszę zużyć chociaż kilka z tych, co już mam:)

      Usuń
    2. ja mam ten clean on me, ale zapach nie dla mnie, nie lubie kapac sie w perfumach... wole cos jedzeniowego

      Usuń
    3. Ja wąchałam raz ten Rich and Foamous czy coś podobnego i właśnie on mi się podoba:)

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy na ten produkt się nie natknełam, ale zaciekawił mnie ;)

    www.impossiblelive93.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem fajny, tylko, jak już mnie męczy, bo za długo go już używam i chciałabym czegoś innego:)

      Usuń
  3. Nie miałam go, ale raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też nie, chociaż przyznaję, że działa, ale to gigantyczne opakowanie...

      Usuń
  4. Mimo że nie jesteś w 100% zadowolona, to ja czuję się zachęcona do wypróbowania tego żelu :)
    Mam słabość do wszystkiego, co miodowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie przepadam za miodkiem, ja wolę zapach migdałów:) Tak samo jak była fala zainteresowania tą serią miodową w TBS, ja jakoś przeszłam obok niej obojętnie, bo mi jakoś zapach nie pasował. Ale jeśli lubisz miodowe rzeczy to ten żel powinien Ci się spodobać:)

      Usuń
    2. To w takim razie go wypróbuję :)
      A co do tej miodowej serii z TBS, to moi zdaniem jej zapach nie ma z miodem nic wspólnego ;) On jest raczej taki... kwiatowy...

      Usuń
    3. Dokładnie, jak ja je wąchałam, to mi się nie wydawało, że to jest zapach miodowy, to znaczy coś tam czuć miodowego, ale nie jest to ewidentnie miodek:)

      Usuń
  5. Tragedii nie ma :) Ja na duże opakowania patrzę pod względem ekonomiczności, chociaż wolę po 200 ml :) a co do zapachu, ja tam lubię się wybalsamować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie raczej się nie balsamuję, tylko nogi (bo z jakichś dziwnych powodów akurat tylko moje nogi są przesuszone, a reszta ciała nie), więc nogi zawsze, ale 'góry' niekoniecznie, więc jak się umyję tym Nuxem, to w ogóle nie czuję zapachu na sobie, dla mnie to pewien minus, chociaż dla Ciebie nie byłby to minus, skoro i tak używasz balsam:)

      Usuń
  6. Miałam 15 ml miinaturę i zużyłam ją do mycia twarzy. Wystarczyła mi na 2 tygodnie, więc domyślam się, jak wydajna musi być taka wielka butla ;) Niestety, zapach dla mnie był za słodki, odrobinę sztuczny i przez to na dłuższą metę nie wytrzymałabym z tym żelem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta pojemność jest męcząca, bo raczej normalny żel do mycia ciała zużywam w (sumie nie wiem dokładnie ile), ale powiedzmy że w około miesiąc, może mniej, a ten żel się nie chce skończyć, muszę mu w tym pomagać i pewnie tylko dlatego zejdzie na niego prawie 2 miesiące:) Zapach też nie do końca jest mój, ale znośny i przyjemny, ale właśnie fakt, że po umyciu się nim wcale się nie pachnie mnie trochę zniechęca, bo ja lubię pachnieć żelem, którym się umyłam, a po tym nie czuć nic...

      Usuń
  7. Tego jeszcze nie uzywalam :-) Musialabym obczaic w M&S, ale ta pojemnosc!!! Taka duza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sprawdziłby się dla Twojej suchej skóry, ale faktycznie ta butla jest trochę ZA duża, bo on się nie chce skończyć, już wymyślam cuda na kiju, żeby go wykończyć i zacząć nowy żelik:) Już nawet dzisiaj zmuszałam mojego TŻ, żeby się nim mył:)

      Usuń
  8. Zostałaś nominowana przez nas do LBA! Więcej informacji na naszym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe z Waszej strony:)

      Usuń
  9. jeśli chodzi o micel z Garniera to wiem, że jak się pojawił w Saversie to wszyscy się na niego rzucili, gdyż dwa dni później już żadnego nie było na półce. Może warto zapytać się obsługi w sklepie kiedy się spodziewają dostawy tego produktu, lub też częściej odwiedzać Saversa może kiedyś na niego trafisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za info:) u mnie jest dość mały Savers, byłam tam dzisiaj, ale być może go nie było właśnie, do Superdruga nie wchodziłam, więc może i tam musiałabym też zobaczyć:)

      Usuń
  10. Bardzo go lubię i wydaje mi się, że w promocjach poniżej 50 pln dało radę go kupić w aptece. Dla mnie ma on wielki plus za szybko wietrzejący na skórze zapach, bo ja lubię posmarować swoje ciało dodatkowo pachnącym balsamem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego zawsze mówię, że dla każdego coś innego:) Tobie się podoba to, że on właśnie szybko wietrzeje, dla mnie to jest pewien minus, bo ja lubię pachnieć żelem, którym się wykąpałam. Dla niektórych mega wydajność będzie plusem, dla mnie no niby też, ale zbyt długie używanie jednej rzeczy mnie zwyczajnie nudzi i już chcę go wykończyć, żeby użyć innego (a mam zasadę, że nigdy 2 żeli do mycia jednocześnie nie mogę używać).

      Usuń
  11. Na pewno kiedyś zakupie ten żel a teraz z tej wersji używam Ultrakomfortowego Balsamu do Ciała. Jak lubisz migdały polecam z Nuxe - Kremowy Żel pod Prysznic, ten ma 200 ml, u mnie poszły już dwie tubki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego balsamu, o którym piszesz miałam próbkę, ale jak dla mnie tak śmierdział, że nie byłam w stanie go używać, kremowy żel pod prysznic? Hmmm.... Muszę oblukać, chociaż na razie żeli mam w zapasie kilka:)

      Usuń
  12. Fajny produkt, skoro sprawdziły się dla cery suchej :) Szkoda, że takie duże opakowanie. Czasami za pierwszym razem wolę wypróbować mniejszy produkt, bo jak się nie sprawdzi, to przynajmniej nie szkoda tak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolałabym mniejszy, ale nie było, a spróbować chciałam:) Na szczęście po wymęczeniu go dzisiaj mi się skończył:) Hurra:) Nigdy więcej takich wielgachnych opakowań. Wolę jednak małe i częściej zmieniać na inne:)

      Usuń