Jakiś czas temu popełniłam wpis na temat starej wersji podkładu Touche Eclat, dzisiaj więc mam zamiar napisać kilka słów o nowej wersji i odnieść ją do tej starej, która niestety nie wiadomo czemu została wycofana. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej, to czytajcie dalej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Saint Laurent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Saint Laurent. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 kwietnia 2017
sobota, 7 stycznia 2017
Ulubieńcy 2016 roku
Zanim powstał ten wpis długo się zastanawiałam, które kosmetyki powinny się tutaj znaleźć. Zeszły rok nie obfitował u mnie w jakieś wielkie nowości. Owszem, coś tam nowego przybyło, ale starałam się głównie kupować to, co już mam sprawdzone i na czym wiem, że mogę polegać. Pojawią się więc tutaj tylko najwięksi ulubieńcy, najlepsi z najlepszych, niekoniecznie jednak poznani w 2016 roku, gdyż część z nich była ze mną wcześniej. Zapraszam więc na przegląd kosmetyków, którymi zachwycałam się w ubiegłym roku. Na koniec też powiem o kilku kosmetycznych rozczarowaniach, ale zacznijmy od tej fajnej części.
niedziela, 13 listopada 2016
YSL Rouge Volupte Shine 6, 49, 50, 52 & Rouge Volupte Sheer Candy 4
Zastanawiałam się od dłuższego czasu, czy napisać osobne recenzje do każdej z pomadek, o których dziś Wam opowiem, jednak ostatecznie stwierdziłam, że one są bardzo do siebie zbliżone, także nie ma sensu rozdzielać ich na kilka postów, będzie porównanie wszystkich w jednym miejscu. Jeśli jesteście ciekawe mojego zdania, to zapraszam do czytania.
niedziela, 23 października 2016
Nowości września i października
W zeszłym miesiącu zapomniałam uwiecznić na zdjęciach moje całomiesięczne nabytki, także poprawiam się dzisiaj dodając do tego zakupy z Polski i inne, które poczyniłam na początku października. Nie sądzę, żebym do końca tego miesiąca jeszcze coś kupowała, chociaż kto wie, bo właściwie to potrzebuję nowy produkt do podkreślania brwi. Jednakże jeszcze nie wymyśliłam, co to ma być i czy ma to być coś nowego, czy coś, co już nam, także zatrzymajmy się na tym, co już do mnie trafiło. Uprzedzam, że jest tego sporo, bo korzystałam z okazji i obkupiłam się w Polsce, ale oczywiście z mojej ulubionej kategorii też niczego nie mogło zabraknąć, więc myślę, że od niej zaczniemy.
środa, 7 września 2016
Zakupy sierpniowe
Sierpień zleciał nam nie wiadomo, kiedy. A przynajmniej mi - nowa praca, nowe obowiązki i jeszcze mniej czasu na bloga. Ale oczywiście nie zapomniałam się "rozpieścić" kosmetycznie i znowu popłynęłam z pomadkami. Jednak od tygodnia wprowadzam w życie mój ambitny plan, o którym opowiem Wam może innym razem, a dzisiaj pokażę, czym obdarowałam siebie w zeszłym miesiącu.
piątek, 27 maja 2016
YSL Touche Eclat Foundation (stara wersja)
Po niemalże trzech tygodniach powracam z postem o podkładzie, który gości w moich zbiorach już od zeszłego roku i prawdę powiedziawszy buteleczka ma się już ku końcowi.
Jeśli chcecie się dowiedzieć, co myślę o już chyba każdemu znanym (choćby z nazwy) Touche Eclat to zapraszam do dalszego czytania.
Jeśli chcecie się dowiedzieć, co myślę o już chyba każdemu znanym (choćby z nazwy) Touche Eclat to zapraszam do dalszego czytania.
sobota, 5 września 2015
Najlepsze i najgorsze podkłady vol.II
Pomysł na tego posta przyszedł mi kilka dni temu. Uświadomiłam sobie, że ponad dwa i pół roku temu powstał post o (wtedy) dla mnie lepszych i gorszych podkładach (link tutaj). Do dnia dzisiejszego moje poszukiwania Świętego Graala się nie zakończyły, bo wciąż jestem podkładowym maniakiem i uwielbiam testować nowe, więc nawet jak znajduję coś fajnego, to inne kuszą i mimo wszystko mam ochotę je też przetestować. Dzisiaj więc będzie druga część, garść innych podkładów, które przez te dwa lata przetestowałam.
sobota, 28 lutego 2015
Podkłady - porównanie odcieni (Dior Nude Air, Givenchy Teint Couture, Chanel Vitalumiere Aqua, Chanel Perfection Lumiere Velvet, YSL Touche Eclat, Nars Sheer Glow, EL Double Wear)
Zgodnie z obietnicą złożoną na Instagramie chcę Wam pokazać podkłady, które ostatnio testuję i porównać je z tymi, które znałam już wcześniej.
Zanim przejdę do części zdjęciowej muszę powiedzieć, że nie mogłam się zdecydować, które zdjęcie tu wrzucić, także wrzucam wszystkie 4, w różnym świetle, żebyście miały jakiś obraz tych odcieni, zaczynamy więc:
Zanim przejdę do części zdjęciowej muszę powiedzieć, że nie mogłam się zdecydować, które zdjęcie tu wrzucić, także wrzucam wszystkie 4, w różnym świetle, żebyście miały jakiś obraz tych odcieni, zaczynamy więc:
środa, 18 lutego 2015
YSL, Youth Liberator Serum Foundation
Macie czasami tak, że napalicie się mocno na jakiś produkt, a jak już go kupicie i przetestujecie, to okazuje się, że ta zachcianka okazała się niewypałem? Tak właśnie było u mnie w przypadku podkładu Youth Liberator z Yves Saint Laurent, ale do rzeczy...
sobota, 3 stycznia 2015
Ulubieńcy 2014
Zazwyczaj nie robię postów z ulubieńcami miesiąca, ale postanowiłam zrobić odstępstwo od reguły i podsumować ulubione kosmetyki w całym 2014. Leśne Runo słusznie napisała mi, że kto czyta mojego bloga regularnie, to wie, co lubię, a co nie, ale może dla kogoś takie zbiorcze podsumowanie będzie ciekawe, a i ja sama sobie chętnie przypomnę, co sobie uwielbiłam w zeszłym roku.
Etykiety:
Chanel,
Clarins,
Clarisonic,
Dior,
Filorga,
Givenchy,
Guerlain,
Hourglass,
MAC,
Macadamia,
NARS,
Organique,
RapidLash,
Shiseido,
Tołpa,
Urban Decay,
Yves Saint Laurent
środa, 10 września 2014
Podkłady - porównanie odcieni (Chanel, Dior, Estee Lauder, YSL)
Wiem, że lubicie posty porównujące odcienie, więc dzisiaj znowu przygotowałam dla Was porównanie kolorystyczne 7 różnych podkładów. Oczywiście jak zawsze przed zakupem radzę sobie wziąć próbkę i wypróbować na buzi, ale zawsze takie porównanie pomiędzy kilkoma daje jakieś rozeznanie, a więc oto i one:
środa, 3 września 2014
Zakupy sierpniowe
Dwa dni temu był post z denkiem, dzisiaj post podsumowujący zakupy w sierpniu, czyli trzeba się przyznać, czy bilans wyszedł na plus, czy na minus. Otóż od razu powiem, że kosmetyków więcej przybyło, niż ubyło, ale we wrześniu postaram się bardziej.
Oto i moje grzeszki, na początek kolorówka:
Oto i moje grzeszki, na początek kolorówka:
niedziela, 6 lipca 2014
Podkłady - porównanie odcieni: Clarins Skin Illusion, Ever Matte, Extra Comfort, Vichy BB Light i Touche Eclat YSL
Z uwagi na to, że jedna z Was przypomniała mi ostatnio o podkładach Clarinsa chciałam się przekonać ponownie, jak to z nimi jest kolorystycznie. Pamiętam, że jakiś czas temu testowałam je sobie, po czasie kupiłam Extra Comfort, ale teraz znowu nie mogłam sobie przypomnieć, co mi w tych pozostałych nie pasowało. Poleciałam więc po próbaski i oto jest prezentacja:
niedziela, 15 czerwca 2014
Czerwcowe nowości i makijaż
Wspominałam Wam ostatnio, że włączyło mi się chciejstwo na kosmetyki MAC, a tym samym na mojej chciejsliście pojawiło się kilka kosmetyków tejże firmy. Dzisiaj pokażę Wam, co i gdzie udało mi się nabyć. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie chciała "wyrwać" tych rzeczy w jakiejś spoko promocji, większość z nich udało mi się tak zakupić, ale o tym za chwilę. Kupiłam też ostatnio uwielbiamy przeze mnie podkład YSL Touche Eclat Le Teint, ale o nim również za chwilkę.
niedziela, 30 marca 2014
YSL Flower Crush Palette Rosy Blush
Już samo opakowanie mnie zachwyciło. Jestem wzrokowcem i nie ukrywam, że lubię otaczać się pięknymi rzeczami, więc opakowanie tego różu wpisuje się w moje gusta estetyczne jak najbardziej.
Oznaczenie koloru:
Wewnątrz mamy 4,5 grama różu, który kolorystycznie bardzo przypomina właśnie kolor opakowania.
Czyż nie jest piękny?
Jest to jaśniuteńki różyk z domieszką złota, który dodatkowo posiada błyszczące srebrne drobinki. Ciężko mi opisać ten odcień nawet, jest dość nietypowy. Ale jest bardzo, bardzo, bardzo delikatny, także posiadaczki cerze w odcieniu średnim i ciemnym raczej nie będą zadowolone, bo go nie będzie na ich skórze widać. YSL wykonało ukłon w stronę bladolicych, jak ja. Sam wzór na produkcie już mnie tak nie zachwyca, mogli zrobić standardowy napis YSL, jak na większości produktów, zamiast tych fal, no ale nie przeszkadza mi to, więc źle nie jest. Konsystencję określiłabym jako miałką i nieco pudrową, lekkie dotknięcie palcem nabiera średnią ilość produktu, gorzej jest z nabieraniem pędzlem - przez swój jasny kolor trzeba się sporo namachać, żeby coś było widoczne na policzkach, w dodatku te srebrne drobinki się nieco osypują. Jednak jak już się uporamy z tymi małymi niedogodnościami możemy się cieszyć pięknym efektem, który utrzymuje się w niezmienionym stanie przez cały dzień.
Róż nie tworzy plam, krzywdy sobie nim zrobić nie można absolutnie, ze względu na kolor nie można z nim przesadzić, nie uczula, nie ciemnieje na twarzy, dodaje pięknego, subtelnego i zdrowego rumieńca, który mnie osobiście bardzo się podoba.
Efektu nie udało mi się tak do końca uchwycić na zdjęciach:
Uważam, że na jasnej skórze wygląda cudnie, aktualnie to kosmetyk, który używam najczęściej do podkreślenia moich policzków. Śmiem powiedzieć, że już żałuję, że to limitowanka, bo co zrobię, jak się skończy?
Jak Wam się podoba?
Moja ocena: 9/10
sobota, 22 marca 2014
Odwyk kosmetyczny? To nie dla mnie:)
Tydzień temu wróciłam z Polski, w której nie ukrywam - poszalałam trochę z zakupami kosmetycznymi, ale oczywiście sklepy w UK też o mnie nie zapomniały i takim oto sposobem w poniedziałek wieczorem dostałam maila z Feelunique, że są wybrane rzeczy przecenione o 50%, wlazłam na stronkę i nie byłabym sobą, jakbym nie kupiła tego i owego... Psychiczna jestem, ale co poradzić? Oto efekty mojego zakupoholizmu (na pocieszenie powiem, że nie kupiłam żadnego kremu do twarzy, czyli jest dobrze):
Subskrybuj:
Posty (Atom)







