Pomyślałam sobie, że fajnie będzie odnieść się po kilku miesiącach do wpisu, który opublikowałam w styczniu odnośnie kolorówki wybranej przeze mnie do zużycia (klik). Kosmetyków wciąż mam na pęczki, także chcę takie posty publikować co kilka miesięcy (mogłabym co kilka tygodni, jednak to bez sensu, bo przecież każda z nas dobrze wie, jak ciężko zużywa się kosmetyki kolorowe) aby mobilizować siebie do wykańczania rzeczy, których mam za dużo. Rozumiem sens posiadania tysiąca pomadek, ale na przykład 10 sztuk róży nie potrzebuję, więc będę sukcesywnie dążyć do zużycia części rzeczy z tych kategorii makijażowych, które nie są moimi ulubionymi i nie potrzebuję posiadania miliona sztuk.
Zobaczcie więc, co wybrałam tym razem do zużycia:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urban Decay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urban Decay. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 maja 2017
czwartek, 23 marca 2017
Urban Decay Naked Concealer
O korektorach już dawno nie było wpisu, ponieważ zawsze używam tylko/aż dwóch na raz i starczają mi na wieki, więc zanim kupię nowy i o nim napiszę mija trochę czasu. Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam korektor z UD, o którym było głośno w sieci już jakiś czas temu i ja na fali tych zachwytów też się na niego skusiłam.
niedziela, 5 lutego 2017
Urban Decay Naked Skin Foundation
Miało być dzisiaj o nowościach stycznia, ale tak mało ich było, że doszłam do wniosku, iż lepiej będzie napisać o czymś bardziej interesującym. A co jest dla mnie interesujące? Podkłady wszelkiej maści. Także dzisiaj będzie o jednym z nich. Zapraszam do lektury.
niedziela, 4 grudnia 2016
Zakupy z ostatnich tygodni
W ostatnim wpisie tego typu pokazywałam nowości wrześniowo-październikowe i miałam nadzieję, że do końca października to już ostatnie, ale jednak nie, bo skusiła mnie promocja w Bootsie, nie mam na to wytłumaczenia. Pozytywne jest jednak to, że listopad pomimo osławionego Black Friday i miliona innych promocji upłynął mi pod znakiem kontrolowanych wydatków. Jeśli jesteście ciekawe, czym sobie umiliłam życie, to zapraszam do czytania dalej.
środa, 3 sierpnia 2016
Nowości lipcowe
Miałam nadzieję, że w lipcu uda mi się nic nie kupić. Nie, żebym jakoś to specjalnie zakładała, ale moja kosmetyczka (a raczej toaletka, bo kosmetyczek bym chyba z 20 musiała mieć) pęka w szwach, więc generalnie nic nowego nie potrzebowałam prócz kilku rzeczy, które planowałam od dawna. Oczywiście wyszło jak zwykle i nakupowałam więcej, niż przewidywałam, ale nie ma tego złego, bo przecież wszystko się przyda. Tym optymistycznym akcentem zapraszam na przegląd zakupowy lipca.
sobota, 23 kwietnia 2016
Zakupy styczniowo-lutowo-marcowe
Pomyślałam sobie, że skoro ostatnio był post o zużyciach, to może napiszę coś o zakupach, które poczyniłam od początku tego roku. Wbrew pozorom nie ma tego zbyt wiele, znalazło się tu tylko kilka niepotrzebnych rzeczy :) Powinnam też uwzględnić tutaj zakupy z kwietnia, ale w tymże miesiącu postanowiłam, że nie kupię nic, absolutnie zero, nawet patyczków do uszu, czy innych dupereli, po prostu kompletne zero zakupów związanych z kosmetykami. Także już wiem, że na 100% wytrzymam do końca miesiąca i jestem z siebie dumna. Jednak do marca zakupy były czynione, także zapraszam na przegląd.
niedziela, 10 stycznia 2016
Urban Decay Naked 3
Nie jestem wielką fanką cieni do powiek. Lubię je, ale przyznam bez bicia, że wystarczyłaby mi jedna paletka neutralnych odcieni i mój makijaż byłby "załatwiony", gdyż używam na sobie wyłącznie neutralnych kolorów, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie mam za dużo czasu na zabawy z makijażem oka, a jak już mam czas, to jakoś nie mam ochoty na kolory. W połowie 2014 roku zamarzyła mi się paletka UD Naked 3, która była wtedy nowością, więc pomyślałam, że super byłoby ją nabyć, bo z "jedynki" byłam bardzo zadowolona, a nie mam żadnych cieni w takiej różowej tonacji, ta paletka wydawała się w sam raz. Okazja nadarzyła się w styczniu 2015 roku na Sephorowych promocjach i wtedy ją nabyłam. Po roku używania jestem gotowa Wam napisać szczerze, co o niej sądzę i czy uważam, że to był dobry zakup.
sobota, 13 czerwca 2015
TAG - Opowiedz nam o swoich pomadkach
Możecie mi wierzyć, lub nie, ale jeszcze trzy lata temu nie miałam ani jednej pomadki, ani w ogóle żadnego produktu do podkreślenia ust. Jednak jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności pewnego dnia odkryłam, że mam takie coś, co się nazywa usta i to całkiem niezłe, więc skoro kocham makijaż i wszystko z nim związane, to hańbą przecież jest ich nie malować niczym. Zaczęło się od jednej pomadki pożyczanej od Mamy (kolor miała fajny, ale już nie pamiętam, jaka to była pomadka), a skończyło na tym, co pokażę Wam dzisiaj. Błyszczyki też Wam pokażę, a czemu nie? Chociaż po tych kilku latach już wiem, że nie jestem mocno błyszczykową dziewczyną, bo wolę konsystencję i trwałość szminek, dlatego ostatnimi czasy staram się zużyć część błyszczoli, jakie mam, ale nie tak, żeby zostać z zerem, tylko z kilkoma. Rozpisałam się, a miał być TAG, więc tyle tytułem przydługiego wstępu. Zaczynamy!
środa, 4 lutego 2015
Urban Decay Naked Ultra Nourishing Lipgloss Liar
Już dawno nie pisałam o produktach naustnych, a jak wiecie to ostatnimi czasy moje ulubione, więc przybywam z recenzją jednego z najlepszych nawilżających błyszczyków, jakie znam.
niedziela, 25 stycznia 2015
Urban Decay Naked Illuminated Shimmering Powder
Illuminated Shimmering Powder to główny bohater dzisiejszego posta. Wyszedł jako nowość w kolekcji Holiday 2013 i wtedy właśnie postanowiłam go przygarnąć. Czemu dopiero teraz o nim piszę? Zaraz się dowiecie. Ale od początku...
piątek, 9 stycznia 2015
Zakupy grudniowo-styczniowe
Od jakiegoś czasu miałam w zwyczaju robić posty zakupowe co miesiąc, tym razem będzie jednak podsumowanie z okresu dłuższego niż miesiąc, ponieważ w grudniu i na początku stycznia poszalałam z zakupami (głównie z powodu urlopu i dostępności przez chwilę dla mnie marek niedostępnych, a do tego wszędzie pełno było promocji). Witajcie więc w mega haul'u, oto moje grzechy:
Etykiety:
Bobbi Brown,
Chanel,
Dior,
Estee Lauder,
Givenchy,
Guerlain,
L'Oreal,
Organique,
Perfecta,
Shiseido,
Tołpa,
Urban Decay,
Yoskine,
Yves Rocher,
zakupy
sobota, 3 stycznia 2015
Ulubieńcy 2014
Zazwyczaj nie robię postów z ulubieńcami miesiąca, ale postanowiłam zrobić odstępstwo od reguły i podsumować ulubione kosmetyki w całym 2014. Leśne Runo słusznie napisała mi, że kto czyta mojego bloga regularnie, to wie, co lubię, a co nie, ale może dla kogoś takie zbiorcze podsumowanie będzie ciekawe, a i ja sama sobie chętnie przypomnę, co sobie uwielbiłam w zeszłym roku.
Etykiety:
Chanel,
Clarins,
Clarisonic,
Dior,
Filorga,
Givenchy,
Guerlain,
Hourglass,
MAC,
Macadamia,
NARS,
Organique,
RapidLash,
Shiseido,
Tołpa,
Urban Decay,
Yves Saint Laurent
czwartek, 4 grudnia 2014
Zakupowe podsumowanie listopada
Ostatnio bardzo modny zrobił się na wielu blogach minimalizm, dziewczyny starają się zużyć zapasy i nie kupować więcej, niż im na daną chwilę potrzeba. Ja minimalistką nie byłam, nie jestem i nie będę, bo za bardzo kocham kosmetyki i lubię mieć dużo, a chcę jeszcze więcej, także jak możecie się spodziewać post ten minimalistyczny nie będzie. W listopadzie z zakupami popłynęłam na całego i zorientowałam się, ile kupiłam dopiero jak zebrałam to wszystko razem. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, więc przejdźmy od razu do rzeczy.
Zaczniemy od ostatnio mojego ulubionego działu, czyli usta:
Zaczniemy od ostatnio mojego ulubionego działu, czyli usta:
poniedziałek, 24 listopada 2014
Urban Decay Naked Palette
Z racji tego, że kilka dni temu do polskiej Sephory weszła marka Urban Decay pomyślałam, że przybliżę Wam nieco paletkę, którą kupiłam wieki temu, a która służy mi do dziś. Może kogoś powiodę na pokuszenie i zdecyduje się ją nabyć, a może zastanawia się, czy w ogóle ona jest warta zakupu.
piątek, 26 września 2014
Urban Decay Eyeshadow Primer Potion Original
Te z Was, które podczytują mnie od dłuższego czasu zapewne wiedzą, że jestem posiadaczką oczu z nieco opadającymi powiekami, przez co niestety mam wielki problem z utrzymaniem cieni do powiek w miejscu, gdzie powinny być przez cały dzień, wszystko mi się zbiera w załamaniu i nawet choćbym zrobiła najwspanialszy makijaż, to mogę się nim cieszyć tylko przez około 3 godziny.
I tutaj ktoś bardzo mądry wymyślił produkt zwany bazą pod cienie, za co będę go wychwalać dożywotnio. Ale tego, kto wymyślił bazę UD będę wielbić.
I tutaj ktoś bardzo mądry wymyślił produkt zwany bazą pod cienie, za co będę go wychwalać dożywotnio. Ale tego, kto wymyślił bazę UD będę wielbić.
piątek, 13 czerwca 2014
Urban Decay Revolution Lipstick - Native
Do zakupu pomadki, o której dzisiaj będzie mowa przymierzałam się dosyć długo. Oglądałam swatche w internecie, poszłam na stoisko UD , żeby ją zobaczyć i w końcu zdecydowałam, że będzie moja. Dzisiaj dowiecie się, co o niej myślę.
środa, 2 kwietnia 2014
Ostatnie marcowe zakupy
Wczoraj pisałam Wam, że od 1 kwietnia przez 40 dni nie będę kupować nic kosmetycznego, bo jestem ciekawa, jak mi pójdzie i czy w ogóle potrafię NIE kupować kosmetyków przez jakiś czas. Taką decyzję podjęłam po sobotnich zakupach, na których znowu trochę poszalałam, więc tym bardziej mam motywację do wstrzemięźliwości, raczej nie chodzi o oszczędność finansową, tylko o sprawdzenie samej siebie. Wspominałam Wam jednak, że pokażę moje łupy z soboty, a że przyszły dzisiaj, to jest ku temu okazja. Czekam jeszcze na 2 paczuszki z Korei, ale na to sobie na pewno poczekam, więc o nich będzie kiedyś tam. A oto, co kupiłam:
sobota, 26 października 2013
Urban Decay Naked Basics - swatche
Z okazji najzwyczajniejszego na świecie chciejstwa kupiłam sobie nową paletkę cieni. Zastanawiałam się nad UD Naked, albo Naked 2, w końcu, gdy po długich przemyśleniach zdecydowałam, że jednak będzie to Naked to pomyślałam też "Kurde, ale te cienie takie wszystkie migająco-mrugające są...." I tak wpadło mi do głowy, żeby sobie kupić maty, a jak maty z UD, to paletka Naked Basics:
niedziela, 29 września 2013
Moje nowe skarby
Dzisiaj znowu post zakupowy. Ostatnio kupowałam dużo i namiętnie, ale to się musi skończyć, bo trzeba zbierać pieniążki na promocje Świąteczne:) Nie wiem, czy mi się uda, ale będę próbować. Przechodząc do rzeczy, w tym tygodniu uraczyłam się takimi oto precjozami:
niedziela, 2 czerwca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)









