Nie wierzę, że mamy już kwiecień. Mam wrażenie, że jeszcze wczoraj świętowaliśmy Nowy Rok, a tu już tyle czasu minęło. Przez ostatni miesiąc jak zwykle sumiennie zbierałam moje pustaczki, więc dzisiaj wspólnie pożegnamy kosmetyki, które udało mi się zdenkować. Udało mi się znowu zużyć dość pokaźną ilość, więc nie będę przedłużać wstępu, tylko zapraszam na przegląd:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zużycia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zużycia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 kwietnia 2020
niedziela, 1 marca 2020
Zużycia lutego
Zanim zaczniemy dzisiejsze podsumowwanie polecam przygotować sobie coś do picia lub do jedzenia, bo w lutym nie wiedzieć czemu udało mi się zużyć jeszcze więcej kosmetyków, niż w styczniu, więc post będzie długi. Nie będę więc przedłużać za bardzo wstępu, tylko od razu przejdźmy do zdjęć:
sobota, 1 lutego 2020
Zużycia stycznia
Pierwszy miesiąc tego roku mamy za sobą (czy Wam ten miesiąc też minął niesamowicie szybko?), także chciałabym dzisiaj podsumować kosmetyki, które udało mi się zużyć w styczniu. O dziwo jest tego bardzo dużo, także bez przedłużania zapraszam na przegląd. Zaczniemy od kolorówki, gdyż to z niej jestem najbardziej dumna. Przygotujcie sobie coś do picia albo do jedzenia, bo będzie tasiemiec:
piątek, 24 stycznia 2020
Zużywanie kosmetyków - dlaczego, po co i jak ja to robię?
Poprzedni wpis o rocznych zużyciach makijażowych cieszy się bardzo dużą popularnością. Przyznaję, że ogromnie mnie to cieszy, ponieważ wiem, że ten blog zmienia nieco swój charakter głównie przez moje bardziej zdroworozsądkowe podejście do tematu zakupów i zużywania kosmetyków. Będzie raczej mało zakupów, trochę recenzji, ale głównie skupię się na pokazywaniu Wam moich postępów w zmniejszeniu nieco mojej kolekcji. Pomyślałam więc, że żeby zacząć ten temat muszę zrobić jakiś wstęp, wyjaśnić parę rzeczy. Dlatego dzisiaj opowiem Wam, dlaczego i jak to się stało, że doszłam do punktu, w którym jestem dzisiaj.
środa, 1 stycznia 2020
Zużycia grudnia
Grudzień już za nami, więc jak co miesiąc pokażę Wam i opiszę, co udało mi się zużyć. Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam czytać takie wpisy u innych, bo jednak zużycie kosmetyku w całości wyrabia nam o nim już dość wyraźną opinię i pomaga zdecydować, czy do niego wrócimy, czy go polecimy itd. Mam w tym miesiącu dość sporo produktów (chociaż niestety mało mejkapu), więc nie przedłużając:
poniedziałek, 2 grudnia 2019
Zużycia listopada
Pomimo mojej ponad 2 letniej przerwy od bloga nie przestałam fotografować i notować swoich zużyć kosmetycznych. Szczególnie zależało mi na tym, żeby zobaczyć, ile kolorówki zużywam w ciągu roku, ale z pielęgnacji też się rozliczałam, żeby nie kupować za dużo. Całościowe podsumowanie kolorówki pojawi się pewnie w styczniu, natomiast dzisiaj starym dobrym zwyczajem pożegnam się ze wszystkimi pustaczkami listopada.
poniedziałek, 1 maja 2017
Zużycia kwietnia
Kwiecień i mój urlop w Polsce minęły szybko, zbyt szybko, bym mogła się nimi dostatecznie nacieszyć. Nauczyłam się kilku nowych rzeczy dzięki mojej Siostrze, obkupiłam się w Superpharm (w Rossmannie niezbyt), poskakałam w Jump City w Gdańsku i z żalem wróciłam do UK do codziennych obowiązków. Czekam teraz z utęsknieniem na kolejny urlop, a tymczasem chciałabym Wam pokazać produkty, jakie udało mi się zużyć w kwietniu.
sobota, 1 kwietnia 2017
Zużycia marca
Dzisiaj wpis łatwy i przyjemny, bo pokażę Wam, co udało mi się zużyć w ubiegłym miesiącu. Wyszło tego całkiem sporo, więc będzie dużo pisania, także bez przedłużania zapraszam na przegląd:
środa, 1 marca 2017
Zużycia lutego
Wymyśliłam sobie jakiś czas temu, że byłoby fajnie, jakby udało mi się zużywać przynajmniej 10 produktów w ciągu miesiąca, nie ma znaczenia, czy to kolorówka, czy pielęgnacja, po prostu 10 pełnowymiarowych produktów. W styczniu udało mi się przekroczyć magiczną dziesiątkę, w lutym jest to samo, także zaraz Wam tu się ze wszystkiego wyspowiadam :D Jeśli jesteście ciekawe, co wylądowało w zużyciowym koszyku, to zapraszam do czytania.
środa, 1 lutego 2017
Zużycia stycznia
Standardowo, jak co miesiąc o tej samej porze przychodzę do Was z wpisem o kosmetykach, które zużyłam w ubiegłym miesiącu i ich krótkim podsumowaniu. Tym razem mogę się pochwalić całkiem sporą gromadką, więc nie przedłużając:
niedziela, 1 stycznia 2017
Zużycia grudnia
Nadszedł nowy miesiąc i pora na pozbycie się pustych opakowań zalegających w moim denkowym koszyku. Nie przedłużając więc wstępu zapraszam na przegląd, co udało mi się zużyć w grudniu.
czwartek, 1 grudnia 2016
Zużycia listopada
Już myślałam, że nie uda mi się wyrobić z tym wpisem na dzisiaj, ale jednak się udało, z czego ogromnie się cieszę, bo chcę opróżnić już mój denkowy koszyczek, w którym w listopadzie udało mi się zgromadzić całkiem sporo kosmetyków. Zapraszam więc do czytania.
Dzisiaj wyjątkowo zaczniemy od kategorii produktów "nie kończących się", czyli od kolorówki.
Dzisiaj wyjątkowo zaczniemy od kategorii produktów "nie kończących się", czyli od kolorówki.
wtorek, 1 listopada 2016
Zużycia paździenika
Październik minął niepostrzeżenie. Minął tak szybko, że nawet nie zdążyłam zbyt dużo produktów zużyć, ale jak co miesiąc chcę je podsumować, żeby wejść w listopad z pustym koszyczkiem, do którego mam nadzieję wpadnie trochę więcej opakowań. Jeśli jesteście ciekawe, co zużyłam w ubiegłym miesiącu, to zapraszam do czytania.
sobota, 1 października 2016
Zużycia września
Po dwóch tygodniach nieobecności wraca córka marnotrawna z wpisem o śmieciach z zeszłego miesiąca. Nie nazbierało się tego zbyt wiele, ale jest trochę kolorówki, a to zawsze cieszy. Zapraszam na przegląd pustych opakowań.
czwartek, 1 września 2016
Zużycia sierpnia
Kolejny miesiąc za nami, dla mnie był to miesiąc zmian, jednak nie zapomniałam o składowaniu odpadków po zużytych kosmetykach, na których prezentację Was zapraszam!
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
Zużycia lipca
Tradycyjnie dzisiaj przybywam do Was z postem śmieciowym, w którym pokażę, co z większą lub z mniejszą przyjemnością używałam w ostatnim czasie i podsumuję, z czego byłam zadowolona, a co działało mi na nerwy. Zapraszam więc do przeglądu pustych opakowań.
piątek, 1 lipca 2016
Zużycia czerwca
Przez ostatni tydzień byłam tak zabiegana, że nie miałam czasu nawet napisać posta, do którego zdjęcia przygotowałam wcześniej. Ale nie ma tego złego, bo zgodnie z moim harmonogramem zamiast tamtego wpisu będzie o zużyciach zeszłego miesiąca, które muszę przyznać - są całkiem niezłe. Zapraszam więc do przeglądu śmieciowego:
środa, 1 czerwca 2016
Zużycia maja
Maj już za nami, więc przychodzę pokazać Wam moje zużycia i podsumować po krótce każdy z produktów, jakie udało mi się wykończyć. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam!
niedziela, 1 maja 2016
Zużycia kwietnia
Witam dzisiaj maj w bardzo dobrym humorze, ponieważ kwiecień był miesiącem moich urodzin, a za tydzień jadę do Polski i kiedy tam będę moja Mama ma urodzinki, także cieszę się ogromnie, że będę mogła spędzić z Nią ten dzień. Tymczasem jednak żeby zakończyć miesiąc poprzedni chciałabym jak zawsze przedstawić produkty, które w nim zużyłam. Zapraszam więc do czytania i oglądania.
niedziela, 17 kwietnia 2016
Zużycia marca
Postanowiłam wrócić do blogowania po 1,5 miesięcznej przerwie. Pisałam niektórym z Was na Insta, że trochę zmieniło się moje podejście do kosmetyków, jednak wciąż je uwielbiam, a druga sprawa to fakt, że ja po prostu lubię tu pisać i dzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat tego, co sama przetestowałam. Także tak - powracam! Od razu jednak muszę powiedzieć, że posty nie będą pojawiały się zbyt często głównie właśnie przez moje nowe podejście do kwestii posiadania. Otóż kosmetyków mam na pęczki, szczególnie kolorówki i postanowiłam, że wszystko, co mam pozużywam do tego stopnia, aby zostały mi po 3, max 4 produkty z każdej kategorii, wtedy będę zadowolona. Na przykład mam 14 róży do policzków, jak zużyję (ewentualnie wydam) tyle, że zostaną mi 3-4 sztuki, wtedy mogę kupić jeden nowy. Proste i jasne. Oczywiście cała sprawa nie dotyczy pomadek, bo jestem pomadkoholikiem i akurat ich ilość mnie w żaden sposób nie przytłacza, co więcej - chciałabym mieć ich jeszcze więcej, ale cała reszta może się zmniejszyć. Także to tak po krótce gwoli wyjaśnienia, gdyż jak same rozumiecie, nie kupowanie wielu nowych rzeczy i staranie się zużycia części tego, co już mam będzie się wiązać z rzadszym pisaniem, bo już o wielu rzeczach, które mam pisałam wcześniej. Jest też również fakt, że po tylu latach już wiem, czego mam się spodziewać po kosmetyku i czego od niego oczekuję, więc w większości jeśli już muszę coś kupić to nie inwestuję w nowość, tylko wracam do starych i sprawdzonych rzeczy, o których już na blogu było. Mimo wszystko - będę tutaj, bo tęsknię za Wami.
Tyle tytułem wstępu. Zaczynam więc moim ulubionym postem, czyli zużyciami. Co prawda zużycia marca, choć mamy już połowę kwietnia, ale zbieranie pustaków i robienie im zdjęć co miesiąc to taka moja mała obsesja (wiecie, podliczanie, przeliczanie, ile zużyłam itp). Więc zaczynamy zużycia marcowe.
Tyle tytułem wstępu. Zaczynam więc moim ulubionym postem, czyli zużyciami. Co prawda zużycia marca, choć mamy już połowę kwietnia, ale zbieranie pustaków i robienie im zdjęć co miesiąc to taka moja mała obsesja (wiecie, podliczanie, przeliczanie, ile zużyłam itp). Więc zaczynamy zużycia marcowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














