Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giorgio Armani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giorgio Armani. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 listopada 2019

Giorgio Armani Luminous Silk Foundation

Jeśli ktoś się zastanawia, czy wciąż uwielbiam podkłady (i pomadki) tak samo jak kiedyś, to moja odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca. Piękna cera to dla mnie jeden z kluczowych elementów makijażu. Uwielbiam też testować nowości i sprawdzać, jaki efekt i trwałość mojej skórze zapewnią. Podkładów w mojej kolekcji jest mnóstwo, a wciąż na wishliście jest kolejne mnóstwo do przetestowania. Dzisiaj więc napiszę kilka słów o jednym takim, który jest w moich zasobach już całkiem długo.

sobota, 6 maja 2017

Nowości kwietnia

Udało mi się w końcu zebrać i sfotografować wszystkie zakupy i prezenty, które trafiły do mnie w kwietniu. Urlop w Polsce nigdy nie służy oszczędzaniu, chociaż jestem z siebie dumna, bo nie poszalałam wcale na promocji kolorówkowej w Rossmannie. Poszalałam za to z pielegnacją, co zaraz zobaczycie. Ale może jednak zacznę od kolorówki, bo tego jest najmniej.

sobota, 4 marca 2017

Nowości lutego

W zeszłym miesiącu nie prezentowałam nowości stycznia, ponieważ było ich bardzo mało. Kupiłam jedynie olejek do demakijażu, szampon i piankę do mycia ciała, także nie było nawet sensu tego prezentować w osobnym wpisie. W lutym jednak trochę bardziej zaszalałam, więc jeśli jesteście ciekawe, co mi przybyło, to zapraszam do dalszego czytania.

sobota, 5 września 2015

Najlepsze i najgorsze podkłady vol.II

Pomysł na tego posta przyszedł mi kilka dni temu. Uświadomiłam sobie, że ponad dwa i pół roku temu powstał post o (wtedy) dla mnie lepszych i gorszych podkładach (link tutaj). Do dnia dzisiejszego moje poszukiwania Świętego Graala się nie zakończyły, bo wciąż jestem podkładowym maniakiem i uwielbiam testować nowe, więc nawet jak znajduję coś fajnego, to inne kuszą i mimo wszystko mam ochotę je też przetestować. Dzisiaj więc będzie druga część, garść innych podkładów, które przez te dwa lata przetestowałam.

czwartek, 18 grudnia 2014

Armani Eyes To Kill Mascara

Nadszedł czas na recenzję tuszu, który w mojej opinii jest dość dziwnym produktem. Zaczęło się źle, bardzo źle, pierwsze spotkania z nim były wręcz tragiczne, czy z czasem się poprawił? O tym poczytacie dalej.

piątek, 3 października 2014

Zakupy wrześniowe

Był post denkowy, więc czas na post podsumowujący zakupy we wrześniu.
Powiem szczerze, że kupiłam właściwie tylko to, na czym bardzo mi zależało od długiego czasu, to, co miałam w planach i co było zgodne z moją listą życzeń. Oto, co przybyło w moje skromne progi:

sobota, 29 marca 2014

środa, 12 marca 2014

Podkłady, porównanie odcieni (Lancome Teint Miracle, Bobbi Brown Skin Foundation, Armani Lasting Silk)

Dzisiaj będzie post dość krótki, dla wszystkich podkładowych maniaczek, które szukają dla siebie odpowiedniego odcienia tak, jak ja. Nie będę opisywać Wam działania poszczególnego podkładu, bo o Bobbi Brown i Teint Miracle za dużo powiedzieć nie mogę, a o Armanim osobny post pojawi się niedługo. Zależało mi głównie na uchwyceniu odcieni i o odcieniach właśnie Wam napiszę. Wybaczcie jakość zdjęć, ale wciąż nie mam odpowiedniego oświetlenia, mam jednak nadzieję, że coś da się zobaczyć:

wtorek, 7 stycznia 2014

Podkłady - porównanie odcieni (Armani Lasting Silk, EL DW, Diorskin Forever, Clarins Extra-Comfort, Nars Gobi) - swatche

Na prośbę kilku z Was przygotowałam post porównujący odcienie podkładów, jakich aktualnie używam. Nie będę opisywać działania żadnego z nich, bo uważam, że każdy podkład zasługuje na samodzielnego posta, ale myślę, że dla tych z Was, które zastanawiają się nad zakupem któregoś z posiadanych przeze mnie podkładów, a nie mają możliwości sprawdzić go 'na żywo' ten post może być interesujący, pomocny chociażby troszkę w wyborze odcienia.
Te z Was, które mnie czytają od jakiegoś czasu wiedzą, że posiadam jasną karnację, więc zawsze wybieram najjaśniejsze odcienie z danej firmy.

czwartek, 26 grudnia 2013

Boxing Day, czyli szaleństwo zakupów, część I

Zapewne część z Was wie, że w Anglii jest w drugi dzień Świąt coś takiego, co nazywa się Boxing Day i tego dnia prawie w każdym sklepie są mega promocje i obniżki, chyba największe w całym roku. Można trafić naprawdę perełki za śmieszne ceny. To będzie więc post zakupowo - chwalipięcki i musiałam go podzielić na dwie części, bo zakupy, które Wam pokażę były zrobione dzisiaj w Trafford Centre, do którego wybraliśmy się na wycieczkę, natomiast druga część obejmie zakupy, które zrobiłam wcześniej online (niektóre sklepy rozpoczęły wyprzedaże już w Wigilię), czyli czekam na nie i pokażę Wam je dopiero, jak do mnie przyjdą.
A więc zaczynamy, oto kolorówka: